Górnik Zabrze żegna się z kibicami. Będzie powtórka?

04.12.2014
Rok temu w grudniu Górnik Zabrze wygrał z Legią Warszawa, która później zwolniła Jana Urbana. Dymisja trenerowi Henningowi Bergowi nie grozi, ale to nie oznacza, że trzy punkty muszą pojechać do stolicy.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Co ciekawego?
- Dla Górnika będzie to ostatni ligowy mecz na własnym stadionie w tym roku, a zarazem ostatnia szansa, by odczarować obiekt przy Roosevelta. Zabrzanie nie potrafili wygrać przed własną publicznością czterech kolejnych spotkań w ekstraklasie. Ostatni raz "Trójkolorowi" zdobyli trzy punkty u siebie jeszcze w wakacje - 23 sierpnia z Górnikiem Łęczna.

- Henning Berg jeszcze z Górnikiem nie przegrał. Do tej pory Legia z Norwegiem na ławce trenerskiej grała z zespołem z Zabrza trzy razy i dwa razy wygrała - oba te spotkania miały miejsce przy Roosevelta. Warto przypomnieć, że jego poprzednik - Jan Urban - stracił pracę po... grudniowym meczu (porażka 1-3 w Pucharze Polski) z Górnikiem. Było to ostanie spotkanie "Trójkolorowych" w 2013 roku.

- Mecz rozpocznie się późno, więc temperatura z pewnością nie będzie sprzymierzeńcem kibiców. Bo piłkarzom - wszystko jedno w jakich warunkach grają, przynajmniej według słów Łukasza Madeja. - Każdy lubi grać o tej godzinie, bez względu na porę roku. Oczywiście przyjemniej jest grać w wyższej temperaturze, ale to nie będzie miało znaczenia - podkreśla pomocnik.

- Będzie to ostatni mecz z masztami oświetleniowymi - po spotkaniu z Legią zostaną one zdemontowane bowiem są już zbędne. Już w potyczce z Pogonią Szczecin działało nowe oświetlenie, które jest zamontowane na dachu powstającego obiektu.

- Wielką niewiadomą jest, jaki skład wystawi trener Legii, który przyzwyczaił już kibiców do stosowania rotacji. W przyszłym tygodniu ekipa Berga zagra z Trabzonsporem o pierwsze miejsce w grupie Ligi Europy. Być może Norweg nie będzie chciał ryzykować zdrowiem czołowych zawodników, tym bardziej, że w lidze przewaga nad drugim zespołem wynosi już sześć punktów.

Na kogo zwrócić uwagę?
W poprzedniej kolejce do gry wrócił Miroslav Radović, który przez miesiąc zmagał się z zerwanym mięśniem przywodziciela. Serb jest czołową postacią warszawskiego zespołu i fakt, że pomocnik jest już gotowy, by grać w dłuższym wymiarze czasowym nie jest dobrą informacją.
Karę za żółte kartki odcierpiał już Łukasz Madej, najważniejsza obok Mateusza Zachary postać w ofensywie Górnika. W Poznaniu mieliśmy okazję zobaczyć, jak wyglądają zabrzanie w ataku bez tego zawodnika...

Ostatni raz...
W 3. kolejce obecnego sezonu oba zespoły mierzyły się w Warszawie. Górnik podchodził do tego spotkania niepokonany i ten status po meczu zachował - zabrzanie objęli prowadzenie po samobójczym trafieniu Igora Lewczuka, jednak w drugiej połowie do wyrównania zdołał doprowadzić Marek Saganowski.

Nieobecni:
Ostatni mecz za czerwoną kartkę musi pauzować Błażej Augustyn. Ponadto, z urazami zmagają się Dawid Plizga, Armin Ćerimagić i Mariusz Przybylski. Osłabiona będzie także Legia - głównie w defensywnie. Za czerwoną kartkę nie zagra Tomasz Jodłowiec, kontuzjowani są Tomasz Brzyski i Dossa Junior, po urazie jeszcze w pełni sił nie jest Bartosz Bereszyński.

Przypuszczalny skład:
Steinbors - Sadzawicki, Szeweluchin, Gancarczyk - Gergel, Sobolewski, Danch, Kosznik - Iwan, Madej - Zachara.

18. kolejka T-Mobile Ekstraklasy
05.12.2014 r. (piątek, godzina 20:30)
Górnik Zabrze - Legia Warszawa
Sędzia: Paweł Gil (Lublin)
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również