Górnik Zabrze sprawdzał nowe ustawienie. Są pozytywy
25.06.2014
Górnik rozpoczął dzień od meczu kontrolnego z GKS-em Tychy. Zabrzanie zremisowali z I-ligowcem 1-1. - Graliśmy w troszkę innym ustawieniu niż dotychczas. Piłka chodziła jednak płynnie. Widać było wymienność funkcji. Stworzyliśmy sobie kilka dogodnych sytuacji, z których wykorzystaliśmy ostatecznie jedną. Pozytywnie oceniam nasze zachowanie przy stałych fragmentach gry - relacjonuje trener-menedżer, Robert Warzycha.
Ci zawodnicy, którzy z tyszanami grali przez pół godziny zagrali później z piłkarzami, którzy w ogóle nie wzięli udziału w meczu kontrolnym w gierce wewnętrznej. Dwie bramki dla zespołu, który miał w nogach sparing zdobył Szymon Sobczak. Dla drugiej ekipy jedno trafienie - z rzutu karnego - zanotował Szymon Skrzypczak. Pojedynek trwał 45 minut.
- Oba gole padły z akcji. Najpierw trafiłem z dystansu w samo okienko, a następnie wykorzystałem dobre podanie Wojtka Łuczaka, minąłem dwóch zawodników GKS-u i trafiłem do bramki po krótkim słupku. Bramki cieszą, ale po doświadczeniach z poprzednich lat podchodzę do tego bardzo spokojnie - komentuje Sobczak.
Początkowo zabrzanie mieli w planach po meczu z GKS-em zagrać z Energetykiem ROW Rybnik. Ten zespół nie zdołał jednak zebrać odpowiedniej liczby zawodników i założenia trzeba było zmienić. Sztabowi szkoleniowemu zależało na tym, by wszyscy piłkarze pokazali się w warunkach meczowych.
- Już w piątek wyjeżdżamy na obóz. Chcieliśmy się więc przyjrzeć lepiej wszystkim zawodnikom i wyrobić o nich zdanie. Do Wronek mamy tylko określoną liczbę miejsc i już dzisiaj podejmiemy decyzję o tym, kto to będzie. Chciałbym jednak podkreślić, że jeśli ktoś nie pojedzie na obóz to nie znaczy, że nie dołączy do nas po powrocie - zaznacza Warzycha.
Dodajmy, że do grupy testowanych dołączył dzisiaj Roland Emeka John, który ostatnio grał na Malcie. Nigeryjski napastnik ma za sobą występy w Polsce - grał m.in. w LZS-ie Piotrówka i MKS-ie Kluczbork.
Ci zawodnicy, którzy z tyszanami grali przez pół godziny zagrali później z piłkarzami, którzy w ogóle nie wzięli udziału w meczu kontrolnym w gierce wewnętrznej. Dwie bramki dla zespołu, który miał w nogach sparing zdobył Szymon Sobczak. Dla drugiej ekipy jedno trafienie - z rzutu karnego - zanotował Szymon Skrzypczak. Pojedynek trwał 45 minut.
- Oba gole padły z akcji. Najpierw trafiłem z dystansu w samo okienko, a następnie wykorzystałem dobre podanie Wojtka Łuczaka, minąłem dwóch zawodników GKS-u i trafiłem do bramki po krótkim słupku. Bramki cieszą, ale po doświadczeniach z poprzednich lat podchodzę do tego bardzo spokojnie - komentuje Sobczak.
Początkowo zabrzanie mieli w planach po meczu z GKS-em zagrać z Energetykiem ROW Rybnik. Ten zespół nie zdołał jednak zebrać odpowiedniej liczby zawodników i założenia trzeba było zmienić. Sztabowi szkoleniowemu zależało na tym, by wszyscy piłkarze pokazali się w warunkach meczowych.
- Już w piątek wyjeżdżamy na obóz. Chcieliśmy się więc przyjrzeć lepiej wszystkim zawodnikom i wyrobić o nich zdanie. Do Wronek mamy tylko określoną liczbę miejsc i już dzisiaj podejmiemy decyzję o tym, kto to będzie. Chciałbym jednak podkreślić, że jeśli ktoś nie pojedzie na obóz to nie znaczy, że nie dołączy do nas po powrocie - zaznacza Warzycha.
Dodajmy, że do grupy testowanych dołączył dzisiaj Roland Emeka John, który ostatnio grał na Malcie. Nigeryjski napastnik ma za sobą występy w Polsce - grał m.in. w LZS-ie Piotrówka i MKS-ie Kluczbork.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów