Górnik Zabrze rozpoczyna wyjazdowy maraton z zespołami z czołówki
20.04.2011
Terminarz Górnika tak się ułożył, że zabrzanie muszą zagrać trzy mecze pod rząd na wyjeździe. I to z kim - wicemistrzem Polski z Krakowa oraz mistrzem z Poznania. Przed tymi spotkaniami podopiecznym Adama Nawałki przyjdzie się sprawdzić w pojedynku z Jagiellonią Białystok.
- Zdajemy sobie sprawę, jak ważne będą te spotkania. Jesteśmy w górnej części tabeli, ale jakby się źle potoczyło, to możemy być w innym miejscu - przestrzega kapitan zespołu, Adam Banaś, który dzisiejszy mecz, z powodu kontuzji, będzie musiał oglądać w telewizji.
W tych meczach Górnik faworytem nie będzie. Jagiellonia zajmuje drugie miejsce w tabeli, Wisła jest liderem rozgrywek, a poznański Lech zajmuje pozycję tuż za podium. - Inne zespoły jadą tam i potrafią wygrać. Więc dlaczego Górnik ma nie zrobić niespodzianki? Zaczynamy grać coraz lepszą piłkę, poprawiamy błędy. Wygląda to bardzo optymistycznie - uważa Banaś.
Optymistycznie na pewno wygląda gra w obronie. W ostatnich trzech spotkaniach zabrzanie stracili tylko jedną bramkę. - Z Lechią Gdańsk za dużo błędów z naszej strony nie było, ale brakowało nam skuteczności. Mecz trwa 90 minut i nie ma takiego zespołu, który by się tych błędów nie ustrzegł. Trener wskazuje nam, co musimy poprawić i cały czas korygujemy naszą grę. Co chyba widać na boisku. Idziemy w dobrym kierunku - uśmiecha się kapitan Górnika.
Jesienny pojedynek obu drużyn na długo zapadł zabrzanom w pamięci. "Jaga" przechyliła szalę na swoją korzyść tuż przed końcowym gwizdkiem. - To był jeden z lepszych naszych meczów. Niefortunna bramka po stałym fragmencie gry i to w doliczonym czasie. Był straszny niedosyt po spotkaniu. Oby teraz szczęście się odwróciło i może to my w doliczonym czasie strzelimy bramkę - spekuluje Banaś.
Jagiellonia Białystok - Górnik Zabrze
środa, 20:00
sędziuje Marcin Borski (Warszawa)
Przypuszczalne składy:
Jagiellonia: Sandomierski - Kijanskas, Skerla, Arzumanjan, Norambuena - Kupisz, Hermes, Grzyb, Seratlić, Lato - Frankowski.
Górnik: Stachowiak - Bemben, Danch, Jop, Magiera - Zahorski, Marciniak, Pazdan, Gasparik - Jeż - Sikorski.
- Zdajemy sobie sprawę, jak ważne będą te spotkania. Jesteśmy w górnej części tabeli, ale jakby się źle potoczyło, to możemy być w innym miejscu - przestrzega kapitan zespołu, Adam Banaś, który dzisiejszy mecz, z powodu kontuzji, będzie musiał oglądać w telewizji.
W tych meczach Górnik faworytem nie będzie. Jagiellonia zajmuje drugie miejsce w tabeli, Wisła jest liderem rozgrywek, a poznański Lech zajmuje pozycję tuż za podium. - Inne zespoły jadą tam i potrafią wygrać. Więc dlaczego Górnik ma nie zrobić niespodzianki? Zaczynamy grać coraz lepszą piłkę, poprawiamy błędy. Wygląda to bardzo optymistycznie - uważa Banaś.
Optymistycznie na pewno wygląda gra w obronie. W ostatnich trzech spotkaniach zabrzanie stracili tylko jedną bramkę. - Z Lechią Gdańsk za dużo błędów z naszej strony nie było, ale brakowało nam skuteczności. Mecz trwa 90 minut i nie ma takiego zespołu, który by się tych błędów nie ustrzegł. Trener wskazuje nam, co musimy poprawić i cały czas korygujemy naszą grę. Co chyba widać na boisku. Idziemy w dobrym kierunku - uśmiecha się kapitan Górnika.
Jesienny pojedynek obu drużyn na długo zapadł zabrzanom w pamięci. "Jaga" przechyliła szalę na swoją korzyść tuż przed końcowym gwizdkiem. - To był jeden z lepszych naszych meczów. Niefortunna bramka po stałym fragmencie gry i to w doliczonym czasie. Był straszny niedosyt po spotkaniu. Oby teraz szczęście się odwróciło i może to my w doliczonym czasie strzelimy bramkę - spekuluje Banaś.
Jagiellonia Białystok - Górnik Zabrze
środa, 20:00
sędziuje Marcin Borski (Warszawa)
Przypuszczalne składy:
Jagiellonia: Sandomierski - Kijanskas, Skerla, Arzumanjan, Norambuena - Kupisz, Hermes, Grzyb, Seratlić, Lato - Frankowski.
Górnik: Stachowiak - Bemben, Danch, Jop, Magiera - Zahorski, Marciniak, Pazdan, Gasparik - Jeż - Sikorski.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów