Górnik Zabrze przestał wygrywać przy Roosevelta!
21.04.2018
Igor Angulo jednak nie był zdolny do gry - Hiszpana nie było nawet na ławce rezerwowych. W jego miejsce trener Marcin Brosz nie posłał Marcina Urynowicza, a... Erika Grendela. Początek spotkania nie był zbyt interesujący. Na boisku nie działo się zbyt wiele, a akcja toczyła się głównie w środku pola. Ciekawie było tylko w końcówce pierwszej połowy - głównie pod bramką gospodarzy. Po wrzutce z rzutu wolnego Semira Stilicia świetną okazję miał Arkadiusz Reca, ale z niewielkiej odległości posłał piłkę nad poprzeczką. Dosłownie chwilę później świetnym dośrodkowaniem popisał się Dominik Furman, a w polu karnym pojedynek główkowy z obrońcą wygrał Alan Uryga, który z 11 metrów pokonał Tomasza Loskę.
Gra w ofensywie zabrzan nie wyglądała najlepiej. Co więcej, z biegiem czasu coraz bardziej było widać, że kilka dni wcześniej "Trójkolorowi" rywalizowali w Pucharze Polski. Sytuacje jednak były - dobrze z rzutu wolnego uderzył Rafał Kurzawa, ale świetną interwencją popisał się bramkarz Wisły Płock. Po chwili, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego strzelał Dani Suarez, ale i tym razem Thomas Dahne spisał się bardzo dobrze.
W odpowiedzi "Nafciarze" ruszyli z niebezpieczną kontrą, po której z kilku metrów strzelał Damian Szymański, ale Tomasz Loska nie dał się zaskoczyć, a dobijający Nico Varela trafił słupek. "Trójkolorowi" dążyli do wyrównania, ale gola nie strzelili, przez co płocczanie odskoczyli od zabrzan na trzy punkty.
Górnik Zabrze - Wisła Płock 0:1 (0:1)
0:1 - Uryga, 45'
Górnik: Loska - Wieteska, Suarez, Bochniewicz, Gryszkiewicz - Kądzior, Matuszek (85' Pawłowski), Hajda (46' Urynowicz), Kurzawa - Żurkowski, Grendel (55' Liszka). Trener: Marcin Brosz.
Wisła: Dahne - Stefańczyk, Uryga, Dźwigała, Reca - Michalak (63' Łukowski), Furman, Szymański, Stilić (79' Rasak), Varela (84' Byrtek) - Kante. Trener: Jerzy Brzęczek.
Żółte kartki: Wieteska, Bochniewicz, Suarez - Varela, Uryga.
Sędziował Tomasz Musiał (Kraków).
Widzów: 14 891.
Gra w ofensywie zabrzan nie wyglądała najlepiej. Co więcej, z biegiem czasu coraz bardziej było widać, że kilka dni wcześniej "Trójkolorowi" rywalizowali w Pucharze Polski. Sytuacje jednak były - dobrze z rzutu wolnego uderzył Rafał Kurzawa, ale świetną interwencją popisał się bramkarz Wisły Płock. Po chwili, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego strzelał Dani Suarez, ale i tym razem Thomas Dahne spisał się bardzo dobrze.
W odpowiedzi "Nafciarze" ruszyli z niebezpieczną kontrą, po której z kilku metrów strzelał Damian Szymański, ale Tomasz Loska nie dał się zaskoczyć, a dobijający Nico Varela trafił słupek. "Trójkolorowi" dążyli do wyrównania, ale gola nie strzelili, przez co płocczanie odskoczyli od zabrzan na trzy punkty.
Górnik Zabrze - Wisła Płock 0:1 (0:1)
0:1 - Uryga, 45'
Górnik: Loska - Wieteska, Suarez, Bochniewicz, Gryszkiewicz - Kądzior, Matuszek (85' Pawłowski), Hajda (46' Urynowicz), Kurzawa - Żurkowski, Grendel (55' Liszka). Trener: Marcin Brosz.
Wisła: Dahne - Stefańczyk, Uryga, Dźwigała, Reca - Michalak (63' Łukowski), Furman, Szymański, Stilić (79' Rasak), Varela (84' Byrtek) - Kante. Trener: Jerzy Brzęczek.
Żółte kartki: Wieteska, Bochniewicz, Suarez - Varela, Uryga.
Sędziował Tomasz Musiał (Kraków).
Widzów: 14 891.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów