Górnik Zabrze podpisał umowę z Akademią Piłki Nożnej w Knurowie
12.10.2010
Akademię reprezentowali Artur Płatek, który jest jednocześnie szefem skautingu w Górniku, oraz jego ojciec, Andrzej, będący w przeszłości trenerem zabrzańskiego klubui. Po stronie Górnika umowę parafował dyrektor sportowy Tomasz Wałdoch. - Podobną współpracę chcemy nawiązać także z innymi szkółkami piłkarskimi, by mieć możliwość korzystania w przyszłości nie tylko z wychowanków Górnika, ale także z innych ośrodków piłkarskich - tłumaczy decyzję.
Na razie APN Knurów to 120 dzieci szkolonych przez czterech trenerów. Płatek podkreślał jednak ogromne zaangażowanie rodziców, bez których trudno byłoby utrzymać szkółkę. - Gdyby nie ich zapał, tej akademii już dawno by nie było. Składka miesięczna za udział w treningach wynosi 40-50 złotych w zależności od grupy wiekowej. Pieniądze są potrzebne na wynagrodzenia dla trenerów, organizację wyjazdów na mecze i turnieje, stroje czy wynajem hali do treningów w miesiącach zimowych. Niestety, dotacje dla naszego stowarzyszenia z miasta są niewielkie, bo wynoszą około 11 tysięcy w skali roku. Ile potrzeba? Gdyby akademia miała funkcjonować w modelowy sposób, to pewnie musielibyśmy mieć roczny budżet na poziomie 80-100 tysięcy złotych - wyliczał były szkoleniowiec Jagiellonii Białystok i Cracovii. - Nie ma co biadolić, tylko trzeba zakasać rękawy i ciężko pracować. Jako trener Jagiellonii przyjeżdżałem w wolnej chwili do Knurowa i walcowałem skrawek trawnika, na którym rozpoczynaliśmy treningi. Teraz mamy do dyspozycji "Orlika" i powstaje kolejne boisko. Momentami było ciężko, ale po 3,5 roku pracy z dziećmi naprawdę widać efekty - zaznaczył Płatek.
Najstarsza grupa wiekowa to 12-13-latkowie, najmłodsi adepci futbolu mają 4-5 lat. - Nawiązanie współpracy z Górnikiem to impuls do dalszej pracy dla tych dzieci. Teraz będą mieli na uwadze, że przez ciężką pracę i dobrą grę można trafić do wielkiego Górnika - uważają Płatkowie. Najlepsi, po ukończeniu szkoły podstawowej, mają zasilać grupy młodzieżowe Górnika.
Na razie APN Knurów to 120 dzieci szkolonych przez czterech trenerów. Płatek podkreślał jednak ogromne zaangażowanie rodziców, bez których trudno byłoby utrzymać szkółkę. - Gdyby nie ich zapał, tej akademii już dawno by nie było. Składka miesięczna za udział w treningach wynosi 40-50 złotych w zależności od grupy wiekowej. Pieniądze są potrzebne na wynagrodzenia dla trenerów, organizację wyjazdów na mecze i turnieje, stroje czy wynajem hali do treningów w miesiącach zimowych. Niestety, dotacje dla naszego stowarzyszenia z miasta są niewielkie, bo wynoszą około 11 tysięcy w skali roku. Ile potrzeba? Gdyby akademia miała funkcjonować w modelowy sposób, to pewnie musielibyśmy mieć roczny budżet na poziomie 80-100 tysięcy złotych - wyliczał były szkoleniowiec Jagiellonii Białystok i Cracovii. - Nie ma co biadolić, tylko trzeba zakasać rękawy i ciężko pracować. Jako trener Jagiellonii przyjeżdżałem w wolnej chwili do Knurowa i walcowałem skrawek trawnika, na którym rozpoczynaliśmy treningi. Teraz mamy do dyspozycji "Orlika" i powstaje kolejne boisko. Momentami było ciężko, ale po 3,5 roku pracy z dziećmi naprawdę widać efekty - zaznaczył Płatek.
Najstarsza grupa wiekowa to 12-13-latkowie, najmłodsi adepci futbolu mają 4-5 lat. - Nawiązanie współpracy z Górnikiem to impuls do dalszej pracy dla tych dzieci. Teraz będą mieli na uwadze, że przez ciężką pracę i dobrą grę można trafić do wielkiego Górnika - uważają Płatkowie. Najlepsi, po ukończeniu szkoły podstawowej, mają zasilać grupy młodzieżowe Górnika.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów