Górnik Zabrze, czyli jak to dwie drużyny pod jednym szyldem grały...
10.12.2010
Komentarz
Adam Banaś (kapitan Górnika): Jesteśmy zadowoleni z tego, co osiągnęliśmy. Nikt nie przypuszczał, że Górnik będzie na siódmym miejscu w tabeli, każdy typował nas do walki o utrzymanie. I chociaż dalej nie mamy zapewnionego ligowego bytu, to jednak po tej rundzie możemy optymistycznie patrzeć w przyszłość.
Plusy
Zdecydowanie walka i zaangażowanie. Trener Adam Nawałka wpoił w zawodników to, czego nie potrafili jego poprzednicy. Walka do ostatniego gwizdka dawała efekty w meczach na własnym stadionie. Połowa z ośmiu strzelonych na swoim terenie bramek padła w ostatnich 20 minutach gry. Przy Roosevelta Górnik wygrał pięć spotkań, raz podzielił się punktami, a dwa razy z Zabrza z kompletem oczek wyjeżdżali goście.
Minusy
Odwrotnie prezentuje się statystyka meczów wyjazdowych. Poza Zabrzem Górnik wygrał dwa razy, pięć spotkań przegrał. Mało tego, kibice rywali aż 20-krotnie cieszyli się z bramek strzelonych przez ich zespoły. A połowa tych goli... padała w ostatnich 20 minutach.
Najlepszy zawodnik
Grzegorz Bonin. Od pierwszego spotkania prezentował równy, wysoki poziom. Dobrą grę pomocnika zauważył selekcjoner reprezentacji, Franciszek Smuda, który powołał go na tournee po Ameryce Północnej. Gdy Bonin doznał kontuzji w meczu z Lechem Poznań, wypadł ze składu na trzy spotkania. Efekt? Górnik zdobył w nich jeden punkt. Wysoka forma piłkarza ściągnęła uwagę najmocniejszych zespołów w Polsce. A kontrakt dobiega końca...
Najlepszy mecz
Górnik Zabrze - Lech Poznań (2-0). Zwycięstwo, które nie było zagrożone nawet przez minutę. Mogło być jeszcze okazalsze. I chociaż "Kolejorz" w lidze i w pucharach to dwie różne drużyny, to jednak dwoma bramkami z mistrzem Polski, oprócz Górnika, wygrali tylko liderująca ekstraklasie Jagiellonia Białystok i angielski Manchester City.
Rozczarowanie
Adrian Świątek. Wiosną błyszczał na I-ligowych boiskach. Zdobywał bramkę średnio co 107 minut. Kibice liczyli, że w ekstraklasie będzie podobnie. Tymczasem najlepszy strzelec Górnika z poprzedniego sezonu jesienią bramkarza rywali pokonał zaledwie raz. Łącznie na boisku przebywał niespełna osiem godzin. Co na to sam zainteresowany? Z Zabrza nie zamierza odchodzić i jeszcze pokaże, na co go stać.
Prognoza na wiosnę
Zapowiada się najgorszy, dla gustującego w wielkich emocjach kibica, scenariusz. Czyli... walka o nic. Jeśli kadra nie uszczupli się, spadek Górnikowi grozić nie będzie. Strefa pucharowa raczej też nie. Nie będzie też wielkich tłumów przy Roosevelta. Jeśli budowa nowego stadionu ruszy zgodnie z planem, mecze "Trójkolorowych" będzie mogło oglądać ledwie kilka tysięcy ludzi.
Adam Banaś (kapitan Górnika): Jesteśmy zadowoleni z tego, co osiągnęliśmy. Nikt nie przypuszczał, że Górnik będzie na siódmym miejscu w tabeli, każdy typował nas do walki o utrzymanie. I chociaż dalej nie mamy zapewnionego ligowego bytu, to jednak po tej rundzie możemy optymistycznie patrzeć w przyszłość.
Plusy
Zdecydowanie walka i zaangażowanie. Trener Adam Nawałka wpoił w zawodników to, czego nie potrafili jego poprzednicy. Walka do ostatniego gwizdka dawała efekty w meczach na własnym stadionie. Połowa z ośmiu strzelonych na swoim terenie bramek padła w ostatnich 20 minutach gry. Przy Roosevelta Górnik wygrał pięć spotkań, raz podzielił się punktami, a dwa razy z Zabrza z kompletem oczek wyjeżdżali goście.
Minusy
Odwrotnie prezentuje się statystyka meczów wyjazdowych. Poza Zabrzem Górnik wygrał dwa razy, pięć spotkań przegrał. Mało tego, kibice rywali aż 20-krotnie cieszyli się z bramek strzelonych przez ich zespoły. A połowa tych goli... padała w ostatnich 20 minutach.
Najlepszy zawodnik
Grzegorz Bonin. Od pierwszego spotkania prezentował równy, wysoki poziom. Dobrą grę pomocnika zauważył selekcjoner reprezentacji, Franciszek Smuda, który powołał go na tournee po Ameryce Północnej. Gdy Bonin doznał kontuzji w meczu z Lechem Poznań, wypadł ze składu na trzy spotkania. Efekt? Górnik zdobył w nich jeden punkt. Wysoka forma piłkarza ściągnęła uwagę najmocniejszych zespołów w Polsce. A kontrakt dobiega końca...
Najlepszy mecz
Górnik Zabrze - Lech Poznań (2-0). Zwycięstwo, które nie było zagrożone nawet przez minutę. Mogło być jeszcze okazalsze. I chociaż "Kolejorz" w lidze i w pucharach to dwie różne drużyny, to jednak dwoma bramkami z mistrzem Polski, oprócz Górnika, wygrali tylko liderująca ekstraklasie Jagiellonia Białystok i angielski Manchester City.
Rozczarowanie
Adrian Świątek. Wiosną błyszczał na I-ligowych boiskach. Zdobywał bramkę średnio co 107 minut. Kibice liczyli, że w ekstraklasie będzie podobnie. Tymczasem najlepszy strzelec Górnika z poprzedniego sezonu jesienią bramkarza rywali pokonał zaledwie raz. Łącznie na boisku przebywał niespełna osiem godzin. Co na to sam zainteresowany? Z Zabrza nie zamierza odchodzić i jeszcze pokaże, na co go stać.
Prognoza na wiosnę
Zapowiada się najgorszy, dla gustującego w wielkich emocjach kibica, scenariusz. Czyli... walka o nic. Jeśli kadra nie uszczupli się, spadek Górnikowi grozić nie będzie. Strefa pucharowa raczej też nie. Nie będzie też wielkich tłumów przy Roosevelta. Jeśli budowa nowego stadionu ruszy zgodnie z planem, mecze "Trójkolorowych" będzie mogło oglądać ledwie kilka tysięcy ludzi.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów