Górnik Zabrze coraz bardziej śląski i... oswojony z I ligą

30.11.2016
Po pierwszych trzech kolejkach Górnik Zabrze zajmował przedostatnie miejsce w tabeli. Z czasem sportowo było coraz lepiej, jednak w mediach więcej miejsca poświęcano pozasportowym tematom - jesienią głośno było o konflikcie z kibicami i olbrzymim zadłużeniu. Cieszy to, że w składzie jest coraz więcej graczy z regionu.
Łukasz Laskowski/Press Focus
Wydarzenie
Konflikt klubu z kibicami. Zaczęło się od meczu z Drutex-Bytovią Bytów, podczas którego "Torcida" pokazała działaczom i władzom miasta żółtą kartkę. Przedstawiono postulaty, które sprawdzić można tutaj. Odbyło się kilka spotkań przedstawicieli grup kibicowskich z prezydent miasta, Małgorzatą Mańką-Szulik. Ucierpieli też piłkarze, którzy w czterech pojedynkach grali bez dopingu. Obie strony konfliktu wzajemnie publikowały oświadczenia. Przy Roosevelta trzeba jednak w końcu przejść do konkretów!


Fot. Łukasz Sobala

Bohater
Bez wątpienia Igor Angulo. Mimo że Hiszpan dołączył do drużyny już w trakcie sezonu, nie był na tyle przygotowany do gry, by wejść do składu "z marszu", to i tak wyrósł nie tylko na najlepszego strzelca Górnika, ale i czołowego snajpera całej ligi. Jego osiem bramek dało zabrzanom sporo punktów. To on strzelał gole w ostatnich minutach meczów z Chrobrym Głogów i ostatnio ze Stalą Mielec. Właśnie takiego piłkarza brakowało "Trójkolorowym" w poprzednim sezonie.


Fot. Łukasz Laskowski/Press Focus

Rozczarowanie
Mecze z ligową czołówką. Przed Górnikiem w tabeli jest siedem zespołów. Zabrzanie zdobyli w spotkaniach z nimi... cztery punkty - trzy z Pogonią Siedlce i jeden z Wigrami Suwałki. Co prawda z większością z nich grał na wyjeździe, ale przy takim bilansie nie ma co marzyć o lokacie chociażby tuż za miejscami dającymi awans.
Zespół miał też twarde zderzenie z I-ligowymi warunkami. Pierwsze zwycięstwo odniósł dopiero w czwartej kolejce, do której przystąpił... z przedostatniego miejsca.

Co zimą?
Na razie jest to wielka niewiadoma. Piłkarze w poniedziałek spotkali się na ostatnich zajęciach i teraz mają dwa tygodnie wolnego. Przy Roosevelta pojawią się 13 grudnia i będą trenować przez cztery dni, ale nie w komplecie - dłuższe wolne dostał Angulo, który w Zabrzu ma się zameldować 9 stycznia - wtedy to rozpoczną się przygotowania do piłkarskiej wiosny. Gdzie Górnik będzie ćwiczył? W planach jest zgrupowanie krajowe, w sferach marzeń także zagraniczne. Czy do niego dojdzie? Niewykluczone, że w klubie będą musieli wybrać - albo obóz, albo wzmocnienie składu...

Co ciekawego?
- Górnik jest idealnie w środku. Ma osiem punktów straty do drugiego GKS-u Katowice i osiem "oczek" więcej od Wisły Puławy, która zajmuje miejsce barażowe. Zabrzanie zdobyli 27 punktów, z czego 17 na własnym stadionie.

- Górnik w jednym jest zdecydowanie najlepszy w całej lidze - frekwencji może zabrzanom zazdrościć każdy zespół z zaplecza Lotto Ekstraklasy. Łącznie przy Roosevelta w dziewięciu meczach na trybunach pojawiło się 74 510 widzów, co daje średnią 8 279 kibiców. Tylko na czterech spotkaniach poza Zabrzem pojawiło się więcej ludzi niż ta średnia! Dwa razy w Tychach (z Górnikiem i GKS-em Katowice) oraz dwa razy w Bielsku-Białej (ze Stalą Mielec i Górnikiem).

- Trener Marcin Brosz w meczach ligowych posłał do boju aż 26 piłkarzy. Wyjściowa "11" ewoluowała praktycznie od pierwszego spotkania. Czasem przez transfery (Roman Gergel), niekiedy przez kontuzje (Konrad Nowak), często jednak przez obecną dyspozycję. W ciągu 19 kolejek Górnik wystawił aż trzech bramkarzy!

- Szkoleniowiec zabrzan jeszcze przed sezonem zapowiadał, że chciałby wprowadzać do zespołu młodych zawodników, do tego najlepiej takich, którzy pochodzą z regionu. Jak mówił, tak robił. W pierwszym zespole zadebiutowali 17-letni Dariusz Pawłowski, 18-letni Maciej Ambrosiewicz, 19-letni Bartosz Pikul, czy też nieco starsi, ale za to "hanysi" Łukasz Wolsztyński (21 lat) i Adam Wolniewicz (23). Co należy podkreślić - nie były to występy typu zmiana taktyczna w doliczonym czasie gry. Wspomniana piątka rozegrała łącznie 2500 minut. Dominacja piłkarzy z województwa śląskiego w wyjściowej "11" to już dzisiaj norma.


Fot. Norbert Barczyk/Press Focus

- Największy sukces jesienią Górnik uzyskał w Pucharze Polski, w którym to przy ponad 16,5-tysięcznej widowni Legię Warszawa. Ta co prawda nie była wtedy w najwyższej formie, ale jednak wyeliminowanie mistrza Polski przez I-ligowca to jest spora niespodzianka. Zabrzanie długo w pucharze nie pograli bowiem w 1/8 finału dostali u siebie od Wigier Suwałki.

- Wiosenny kalendarz jest korzystny dla Górnika. Do Zabrza przyjadą czołowe zespoły - Chojniczanka Chojnice, GKS Katowice, Zagłębie Sosnowiec, Wigry Suwałki i Sandecja Nowy Sącz. Jest więc - teoretycznie - szansa na poprawienie bilansu, o którym była mowa w rozczarowaniu.

- Miejsce w środku stawki I ligi to nie jest największy problem Górnika. Nie tak dawno "Głos Zabrza i Rudy Śląskiej" poinformował, że klub jest zadłużony na ponad 60 milionów złotych. Z takim balastem nie ma nawet co marzyć o sukcesach...
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również