Górnik Zabrze chce namieszać w ekstraklasie, więc musi mieć dobrą jesień

08.09.2014
- Sytuacja finansowa klubu nie jest najlepsza, więc musimy jesienią zdobyć, jak najwięcej punktów. Im więcej meczów wygramy, tym będzie nam łatwiej zrealizować nakreślone cele - mówi Robert Warzycha.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Przerwa na reprezentację najbardziej ucieszyła Błażeja Augustyna. Obrońcy, który był wymieniany jako kandydat do gry z Gibraltarem, złapał kontuzję, ale dzięki temu, że ekstraklasa pauzowała, to stracił tylko jeden mecz. w kolejnym - z Piastem Gliwice - może już zagrać. Coraz bliżej gry jest też Mariusz Magiera, który zalicza już mecze w drużynie rezerw.

- Augustyn to dla nas dodatkowa jakość. Magiera już gra w rezerwach, więc wkrótce powinien być gotowy do ligowych występów Jednak przede wszystkim czekam na powrót Bartosza Iwana i Mariusza Przybylskiego. Z nimi w lidze na pewno będziemy jeszcze mocniejsi - podkreśla dyrektor sportowy Robert Warzycha.

Pierwsza część sezonu była dla zabrzan udana. W siedmiu kolejkach Górnik przegrał tylko raz i w tabeli zajmuje drugie miejsce, punkt za Wisłą Kraków. - Chcielibyśmy namieszać w ekstraklasie. Plan minimum to zajęcie miejsca w pierwszej ósemce. Sytuacja finansowa klubu nie jest najlepsza, więc musimy jesienią zdobyć, jak najwięcej punktów. Im więcej meczów wygramy, tym będzie nam łatwiej zrealizować nakreślone cele - mówi Warzycha.
źródło: Przegląd Sportowy

Przeczytaj również