Górnik wykupi utalentowanego obrońcę Gwarka?
21.06.2009
Krotofil w poprzednim sezonie był jednym z odkryć rozgrywek Młodej Ekstraklasy. Obrońca często "łapał się" również do osiemnastki meczowej pierwszego zespołu, choć debiutu w najwyższej klasie rozgrywkowej się nie doczekał. Teraz defensor próbuje przekonać do siebie trenera Ryszarda Komornickiego. To głównie opinia szkoleniowca zdecyduje o jego ewentualnym zakontraktowaniu w Górniku. Kończy się bowiem jego wypożyczenie z Gwarka. - Nasza współpraca z Górnikiem układa się bardzo dobrze. Wszyscy wspólnie pracujemy dla jego dobra. Każdy zawodnik trenujący u nas marzy o występach w trójkolorowych barwach. Jednak oddać za darmo naszych graczy nie możemy. Za Krotofila trzeba zapłacić - podkreśla dyrektor ds. sportowych Gwarka, Jan Kowalski. - Z tym nie powinno być raczej problemów. Musimy jednak poczekać na ostateczną decyzję o skorzystaniu z prawa pierwokupu - dodaje Kazimierz Fliśnik, menedżer piłkarza.
Sam zainteresowany wierzy, że kolejny sezon spędzi na Roosevelta. Tym bardziej, że w sztabie szkoleniowym pierwszej drużyny jest duet Marków - Kostrzewa i Piotrowicz, który prowadził zawodnika w "młodym" Górniku. - Znają mnie bardzo dobrze i wiedzą, co potrafię - podkreśla Krotofil. - Oni chcą, aby Marek został i tak najprawdopodobniej będzie. Ostateczna decyzja należy jednak do trenera Komornickiego - zaznacza Fliśnik.
Po odejściu z klubu Marisa Smrinovsa, w pierwszej kadrze zespołu zostało dwóch pewniaków do gry na środku obrony: Michał Pazdan oraz Adam Banaś. Wszystko wskazuje na to, że ich pierwszym zmiennikiem w przyszłym sezonie powinien być Krotofil. - Jeśli trener uzna, że jest dla mnie miejsce w drużynie, to jestem przekonany, że kluby dojdą do porozumienia - twierdzi 20-letni zawodnik.
Sam zainteresowany wierzy, że kolejny sezon spędzi na Roosevelta. Tym bardziej, że w sztabie szkoleniowym pierwszej drużyny jest duet Marków - Kostrzewa i Piotrowicz, który prowadził zawodnika w "młodym" Górniku. - Znają mnie bardzo dobrze i wiedzą, co potrafię - podkreśla Krotofil. - Oni chcą, aby Marek został i tak najprawdopodobniej będzie. Ostateczna decyzja należy jednak do trenera Komornickiego - zaznacza Fliśnik.
Po odejściu z klubu Marisa Smrinovsa, w pierwszej kadrze zespołu zostało dwóch pewniaków do gry na środku obrony: Michał Pazdan oraz Adam Banaś. Wszystko wskazuje na to, że ich pierwszym zmiennikiem w przyszłym sezonie powinien być Krotofil. - Jeśli trener uzna, że jest dla mnie miejsce w drużynie, to jestem przekonany, że kluby dojdą do porozumienia - twierdzi 20-letni zawodnik.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów