Górnik wykorzysta opieszałość Ruchu i zabierze mu trenera?!
03.06.2009
Michał Probierz (Jagiellonia Białystok), Marcin Brosz (Podbeskidzie Bielsko-Biała), Ryszard Komornicki (bez pracy) i właśnie Fornalik są podobno na liście życzeń działaczy Górnika. To nie oznacza, że już są prowadzone rozmowy. Dwa pierwsze nazwiska nie dziwią, bo mowa o byłych piłkarzach klubu z Zabrza, którzy w ostatnim czasie wykonali kawał dobrej roboty. Komornicki też kopał w piłkę przy Roosevelta i w dodatku właśnie co rozstał się ze szwajcarskim FC Aarau.
Na kogo postawią szefowie Górnika i Allianzu? - Szukamy trenera związanego ze Śląskiem - oznajmił dziś prezes zabrzańskiego klubu, Jędrzej Jędrych. Na korytarzach nie raz wymieniono nazwisko Fornalika, który uratował przed spadkiem Ruch. Temat nabiera realnych kształtów, kiedy dowiadujemy się, że szkoleniowiec ten nie ma ważnej umowy z chorzowianami! Ba, nawet nie został zaproszony na spotkanie z prezes Katarzyną Sobstyl!
Czy Fornalik zostanie zatem na Cichej? - Bez komentarza. Proszę zadać to pytanie panu Mariuszowi Klimkowi - odpowiada trener, który prowadził już Górnik. I to z powodzeniem! Wiosną 2001 roku rzutem na taśmę uratował zabrzan przed spadkiem, w następnych rozgrywkach wygrali oni grupę spadkową, zaś w sezonie 2002/03 uplasowali się na 7. lokacie, zdecydowanie najwyższej w ostatnich latach! Na Roosevelta biegali wtedy tacy piłkarze jak Ivica Kriżanac, Adrian Sikora, czy Andrzej Niedzielan (strzelił wówczas 15 goli).
Nic dziwnego, że w Zabrzu przypomniano sobie o Fornaliku, który doskonale zna realia I-ligowe. Jeszcze w styczniu był przecież trenerem Widzewa Łódź, którego zostawił na 1. miejscu na zapleczu ekstraklasy. Dzieła dokończył tylko Paweł Janas.
Mariusz Klimek, główny udziałowiec Ruchu, uspokaja chorzowskich kibiców. - Nie ma powodów do niepokoju. Wszystko jest ustalone, a finalizacja kontraktu z trenerem Fornalikiem nastąpi na początku przyszłego tygodnia - zapowiada. Gdyby człowiek ten był na co dzień w Polsce, to pewnie nie byłoby tego tematu, a tak może dojść do śląskiego "hitu transferowego lata".
Na kogo postawią szefowie Górnika i Allianzu? - Szukamy trenera związanego ze Śląskiem - oznajmił dziś prezes zabrzańskiego klubu, Jędrzej Jędrych. Na korytarzach nie raz wymieniono nazwisko Fornalika, który uratował przed spadkiem Ruch. Temat nabiera realnych kształtów, kiedy dowiadujemy się, że szkoleniowiec ten nie ma ważnej umowy z chorzowianami! Ba, nawet nie został zaproszony na spotkanie z prezes Katarzyną Sobstyl!
Czy Fornalik zostanie zatem na Cichej? - Bez komentarza. Proszę zadać to pytanie panu Mariuszowi Klimkowi - odpowiada trener, który prowadził już Górnik. I to z powodzeniem! Wiosną 2001 roku rzutem na taśmę uratował zabrzan przed spadkiem, w następnych rozgrywkach wygrali oni grupę spadkową, zaś w sezonie 2002/03 uplasowali się na 7. lokacie, zdecydowanie najwyższej w ostatnich latach! Na Roosevelta biegali wtedy tacy piłkarze jak Ivica Kriżanac, Adrian Sikora, czy Andrzej Niedzielan (strzelił wówczas 15 goli).
Nic dziwnego, że w Zabrzu przypomniano sobie o Fornaliku, który doskonale zna realia I-ligowe. Jeszcze w styczniu był przecież trenerem Widzewa Łódź, którego zostawił na 1. miejscu na zapleczu ekstraklasy. Dzieła dokończył tylko Paweł Janas.
Mariusz Klimek, główny udziałowiec Ruchu, uspokaja chorzowskich kibiców. - Nie ma powodów do niepokoju. Wszystko jest ustalone, a finalizacja kontraktu z trenerem Fornalikiem nastąpi na początku przyszłego tygodnia - zapowiada. Gdyby człowiek ten był na co dzień w Polsce, to pewnie nie byłoby tego tematu, a tak może dojść do śląskiego "hitu transferowego lata".
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów