Górnik - Wisła (ME) 7-1. "Koko" nie testował, bo szuka innych graczy

27.06.2009
- Fajnie, że strzelamy dużo bramek, bowiem był to nasz ogromny mankament w poprzednim sezonie - cieszył się po wysoko wygranym sparingu pomocnik Górnika, Dariusz Kołodziej.
Tym razem pogoda nie rozpieściła piłkarzy "Trójkolorowych". Większa część spotkania toczyła się przy mocno padającym deszczu. - Ja będę spokojnie pracował nawet wtedy, gdy żaby będą leciały z nieba. Interesuje mnie tylko praca i ci panowie w krótkich spodenkach - mówił z uśmiechem Ryszard Komornicki nie chcący narzekać na aurę.

Humor trenerowi Górnika dopisywał, bo jego podopieczni rozegrali niezłe zawody, prezentując kilka ciekawych akcji. Bardzo dobrze współpracował zwłaszcza duet Bonin-Pitry. Dwa dobre dogrania tego pierwszego zakończyły się golami napastnika zabrzan. W ramach rewanżu, Pitry tuż przed przerwą odwdzięczył się "Bońkowi" kapitalnym podaniem, które prawoskrzydłowy zamienił na gola. - Jest postęp. Wszystko zmierza w dobrym kierunku, ale czeka nas jeszcze sporo pracy. Nie może wkraść się rozluźnienie, gdyż kilka elementów trzeba poprawić - komentował Komornicki.

Po przerwie defensywę gospodarzy zaskoczył był gracz Górnika - Niedzielan. Napastnik Wisły w swoim stylu urwał się obrońcom i pokonał stojącego w bramce Vaclavika. W drugiej odsłonie na uwagę zasługuje znakomita "podcinka" Jarki, który we wspaniałym stylu przelobował golkipera "Białej Gwiazdy”. Snajper w pełni zrehabilitował się za niewykorzystaną kilka chwil wcześniej sytuację sam na sam.

W składzie miejscowych nie pojawił się żaden z nowych graczy. - Daniel Koczon? Przyszedł i powiedział, że jedzie do Płocka. Był wczoraj u nas na treningu, ale my potrzebujemy innego typu napastnika - tłumaczył "Koko". Na angaż w Górniku nie mają raczej co liczyć Piotr Rocki oraz Łukasz Ganowicz. Ten pierwszy prawdopodobnie "wyląduje" w Podbeskidziu. Natomiast środkowego obrońcy do Zabrza sprowadzać nie zamierzają. - My potrzebujemy defensora na prawą stronę, a nie na środek - podkreślił trener Górnika. Dodajmy, że szkoleniowiec zabrzan po raz kolejny oszczędził Adama Banasia.

W środę Górnik rozegra najprawdopodobniej kolejny sparing - w Sosnowcu z Zagłębiem.

autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również