Górnik - Wisła 1-1. "Wiosnę" zaczęli jak jesień

20.11.2015
To nie było wielkie widowisko. Górnik Zabrze nie wygrał siódmego meczu z rzędu.
Norbert Barczyk/Pressfocus
Wydarzenie
"You will never walk alone" - hymn Liverpoolu rozbrzmiał tuż przed wejściem piłkarzy na murawę. Był to jeden z elementów uczczenia pamięci Krzysztofa Maja, który zmarł w niedzielę. Piłkarze Górnika wyszli na boisko w specjalnych koszulkach, kibice wywiesili transparenty "ŚP Krzysztof Maj" i "Wiele z tego co dziś mamy, Tobie Krzysiu zawdzięczamy". Mecz poprzedziła oczywiście minuta ciszy.

Bohater
Żaden z zawodników nie zasłużył w pełni na miano bohatera. Na siłę można tu wskazać Bartosza Kopacza, dzięki któremu Górnik kończy mecz chociaż z punktem. Roman Gergel bardzo dobrze uderzył na bramkę Radosława Cierzniaka z dystansu, jednak bramkarz Wisły zdołał odbić piłkę na róg, po którym padła bramka dla gospodarzy. Po centrze Rafał Kosznik głową zgrał w pole bramkowe, gdzie obrońca "Trójkolorowych" wygrał pojedynek główkowy z graczem "Białej gwiazdy" i doprowadził do wyrównania.

Rozczarowanie
Maciej Korzym o tym meczu będzie chciał jak najszybciej zapomnieć. Był mało widoczny, w pierwszej połowie nie wykorzystał bardzo dobrej okazji do wyrównania. Po przerwie grał tylko przez 20 minut, bo nie wytrzymał mięsień uda. Napastnik jak na razie strzelił tylko dwie bramki dla Górnika.

Co ciekawego?
- Zaczęli jak z Koroną Kielce. Krakowianie wyszli na prowadzenie już w 2. minucie spotkania. Krzysztof Mączyński zagrał na prawo do Macieja Jankowskiego, który wypatrzył w polu karnym Pawła Brożka. Napastnik Wisły nie był atakowany przez obrońców. Tej klasy zawodnik z reguły wykorzystuje to bez litości. Tak było też przy Roosevelta...

- Kilkadziesiąt sekund po bramce Brożka powinno być 2-0 dla Wisły. Jankowski jednak fatalnie przestrzelił.

- Zaledwie 10 minut spędził na boisku Michał Janota. Pomocnik nabawił się kontuzji i zmienił go Robert Jeż.

- Do składu Górnika wrócił Erik Grendel, który pod koniec września przeszedł zabieg laparoskopowy wszczepienia siatek wzmacniających przednią ścianę brzucha.

- Górnik nie wygrał siódmego meczu z rzędu. Na własnym terenie zabrzanie nie wygrali czwartego spotkania z rzędu.

- Był to pierwszy mecz rundy wiosennej. Podobnie jak w 1. kolejce, Górnik podzielił się punktami z Wisłą.


Górnik Zabrze - Wisła Kraków 1-1 (0-1)
0-1 - Brożek, 2 min
1-1 - Kopacz, 51 min

Górnik: Janukiewicz - Widanow, Kopacz, Danch, Kosznik - Kwiek, Grendel (73. Ćerimagić) - Madej, Janota (11. Jeż), Gergel - Korzym (65. Kurzawa). Trener: Leszek Ojrzyński.

Wisła: Cierzniak - Jović, Głowacki, Guzmics, Sadlok - Mączyński, Jankowski (67. Cywka), Uryga - Burliga (46. Popović), Boguski - Brożek. Trener: Kazimierz Moskal.

Żółte kartki: Danch, Ćerimagić, Kwiek - Guzimcs.
Sędziował Paweł Gil (Lublin).

Widzów: 6122.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również