Górnik - Widzew 3-1. Przełamanie na "setkę" Adama Nawałki
28.03.2013
Wydarzenie
Ireneusz Jeleń prosił, by dać mu kilka tygodni na dojście do odpowiedniej dyspozycji. Dzisiaj mogliśmy więc od niego wymagać zdecydowanie więcej niż w poprzednich spotkaniach. Pierwsza sytuacja napastnika nie napawała optymizmem. Były reprezentant Polski z kilku metrów fatalnie uderzył obok bramki. Za drugim razem było już o wiele lepiej - po świetnym zagraniu Aleksandra Kwieka, Jeleń lewą nogą strzelił tuż przy słupku. To pierwsze trafienie Jelenia w ekstraklasie od kwietnia 2006 roku. Jako piłkarz Wisły Płock strzelił gola... Górnikowi.
Bohater
Aleksander Kwiek nie tylko popisał się świetnym zagraniem przy bramce Jelenia, ale też sam wpisał się na listę strzelców. Kilka minut po pierwszym golu, pomocnik zabrzan uderzył bezpośrednio z rzutu wolnego. Piłka skozłowała tuż przed bramkarzem - który mimo wszystko mógł chyba lepiej interweniować - i wpadła do bramki.
Rozczarowanie
W drugą połowę lepiej weszli goście. Najpierw groźnie uderzał Mariusz Stępiński, a chwilę później na strzał z dystansu zdecydował się Bartłomiej Pawłowski - piłka, zanim wpadła do siatki, odbiła się jeszcze od słupka.
Co ciekawego:
- "Król asyst" wrócił i... oczywiście zaliczył asystę. Magiera idealnie dośrodkował z rzutu rożnego, co wykorzystał Adam Danch, który bardzo dobrze wyskoczył do piłki i strzelił na 3-1.
- W ekstraklasie zadebiutował dzisiaj Bartosz Kopacz, który w wyjściowym składzie zabrzan zastąpił Oleksandra Szeweluchina. Pierwszy raz w tej rundzie w wyjściowym składzie zabrakło Tomasza Zahorskiego. Na lewej stronie obrony grał Mariusz Magiera, dla którego to pierwszy ligowy występ od grudnia.
- Jubileusz Adama Nawałki. Szkoleniowiec po raz setny prowadził dzisiaj zabrzan w oficjalnym meczu.
- W wyjściowym składzie Widzewa znalazł się Denis Kramar, który zimą był sprawdzany w Górniku. Słoweniec nie nagrał się zbyt dużo - jeszcze w pierwszej połowie zmienił go Bartłomiej Pawłowski.
- Gdy stadionowy spiker ogłaszał strzelca drugiego gola, zabrzanie mogli zdobyć trzecią bramkę. Przed bramkarzem znalazł się Jeleń. Napastnik chciał minąć bramkarza, jednak przy zwodzie zbyt daleko wypuścił sobie piłkę.
- Po kontaktowym trafieniu gości, z rzutu wolnego uderzał Mariusz Magiera. Piłka odbiła się od muru i wróciła do obrońcy. Ten strzelił po raz drugi - tym razem do celu zabrakło niewiele.
- W przeciągu kilku minut, piłka dwukrotnie odbijała się od ręki zawodnika Widzewa. W obu tych sytuacjach w polu karnym łodzian panowało ogromne zamieszanie.
Ireneusz Jeleń prosił, by dać mu kilka tygodni na dojście do odpowiedniej dyspozycji. Dzisiaj mogliśmy więc od niego wymagać zdecydowanie więcej niż w poprzednich spotkaniach. Pierwsza sytuacja napastnika nie napawała optymizmem. Były reprezentant Polski z kilku metrów fatalnie uderzył obok bramki. Za drugim razem było już o wiele lepiej - po świetnym zagraniu Aleksandra Kwieka, Jeleń lewą nogą strzelił tuż przy słupku. To pierwsze trafienie Jelenia w ekstraklasie od kwietnia 2006 roku. Jako piłkarz Wisły Płock strzelił gola... Górnikowi.
Bohater
Aleksander Kwiek nie tylko popisał się świetnym zagraniem przy bramce Jelenia, ale też sam wpisał się na listę strzelców. Kilka minut po pierwszym golu, pomocnik zabrzan uderzył bezpośrednio z rzutu wolnego. Piłka skozłowała tuż przed bramkarzem - który mimo wszystko mógł chyba lepiej interweniować - i wpadła do bramki.
Rozczarowanie
W drugą połowę lepiej weszli goście. Najpierw groźnie uderzał Mariusz Stępiński, a chwilę później na strzał z dystansu zdecydował się Bartłomiej Pawłowski - piłka, zanim wpadła do siatki, odbiła się jeszcze od słupka.
Co ciekawego:
- "Król asyst" wrócił i... oczywiście zaliczył asystę. Magiera idealnie dośrodkował z rzutu rożnego, co wykorzystał Adam Danch, który bardzo dobrze wyskoczył do piłki i strzelił na 3-1.
- W ekstraklasie zadebiutował dzisiaj Bartosz Kopacz, który w wyjściowym składzie zabrzan zastąpił Oleksandra Szeweluchina. Pierwszy raz w tej rundzie w wyjściowym składzie zabrakło Tomasza Zahorskiego. Na lewej stronie obrony grał Mariusz Magiera, dla którego to pierwszy ligowy występ od grudnia.
- Jubileusz Adama Nawałki. Szkoleniowiec po raz setny prowadził dzisiaj zabrzan w oficjalnym meczu.
- W wyjściowym składzie Widzewa znalazł się Denis Kramar, który zimą był sprawdzany w Górniku. Słoweniec nie nagrał się zbyt dużo - jeszcze w pierwszej połowie zmienił go Bartłomiej Pawłowski.
- Gdy stadionowy spiker ogłaszał strzelca drugiego gola, zabrzanie mogli zdobyć trzecią bramkę. Przed bramkarzem znalazł się Jeleń. Napastnik chciał minąć bramkarza, jednak przy zwodzie zbyt daleko wypuścił sobie piłkę.
- Po kontaktowym trafieniu gości, z rzutu wolnego uderzał Mariusz Magiera. Piłka odbiła się od muru i wróciła do obrońcy. Ten strzelił po raz drugi - tym razem do celu zabrakło niewiele.
- W przeciągu kilku minut, piłka dwukrotnie odbijała się od ręki zawodnika Widzewa. W obu tych sytuacjach w polu karnym łodzian panowało ogromne zamieszanie.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów