"Górnik wciągnął mnie jak... narkotyk"
28.01.2010
Klubem i budową nowego obiektu zainteresowała się dopiero kobieta, która chwyciła za "stery" rządzenia miastem. - Trudno wytłumaczyć to, że poprzedni prezydenci nie chcieli zaangażować się w wydatną pomoc dla tego klubu, pomimo tego że są... mężczyznami, a im jest z pewnością łatwiej obracać się w tym środowisku - wskazuje Mańka-Szulik.
Przeczytaj wywiad z prezydent Zabrza >
W tym roku na Roosevelta mają ruszyć pierwsze roboty związane z budową nowego obiektu. - W tej chwili pracuje spora grupa projektantów i konstruktorów, tak by można było uzyskać pozwolenie na budowę. Kolejnym - chyba najtrudniejszym - krokiem jest zapewnienie środków pieniężnych - mówi prezydent Zabrza. Patrząc na jej dotychczasowe kroki związane z klubem, należy podejrzewać, że dopnie swego. - Ja początkowo nie byłam zbytnio zżyta z Górnikiem, ale kiedy się już do niego zbliżyłam, to wciągnęło mnie to, jak najlepszy narkotyk (śmiech). To jest coś absolutnie wyjątkowego - przyznaje.
Przeczytaj wywiad z prezydent Zabrza >
W tym roku na Roosevelta mają ruszyć pierwsze roboty związane z budową nowego obiektu. - W tej chwili pracuje spora grupa projektantów i konstruktorów, tak by można było uzyskać pozwolenie na budowę. Kolejnym - chyba najtrudniejszym - krokiem jest zapewnienie środków pieniężnych - mówi prezydent Zabrza. Patrząc na jej dotychczasowe kroki związane z klubem, należy podejrzewać, że dopnie swego. - Ja początkowo nie byłam zbytnio zżyta z Górnikiem, ale kiedy się już do niego zbliżyłam, to wciągnęło mnie to, jak najlepszy narkotyk (śmiech). To jest coś absolutnie wyjątkowego - przyznaje.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów