Górnik walczy o "kasę" na transfery

09.10.2009
Pozycja lidera po rundzie jesiennej i bezpieczna przewaga nad rywalami ma pomóc działaczom i właścicielom Górnika w ustalaniu budżetu na przyszły rok. Zimą zespół ma zostać wzmocniony.
Po spadku z ekstraklasy budżet zabrzańskiego klubu znacznie się zmniejszył. Podobno o około 10 milionów złotych. Jest jednak spora szansa, że już w przyszłym roku Górnik będzie dysponował ponownie bardzo dużą gotówką. - Jeśli po rundzie jesiennej będziemy liderem z niezłą przewagą nad rywalami, to zdecydowanie ułatwi nam wszystkim pracę. Otwarta zostanie furtka do rozmów z potencjalnymi sponsorami - podkreśla prezes "Trójkolorowych", Jędrzej Jędrych.

W Zabrzu już dziś mówi się o ewentualnych wzmocnieniach zespołu. Jędrych, choć podkreśla cały czas tezę: "Aby kogoś kupić, klub najpierw musi kogoś sprzedać", zdaje sobie sprawę, że drużynę powinno zasilić kilku graczy. - Szczególnie widać brakujące ogniwo w środku pola do prowadzenia gry. Należałoby również sprowadzić bramkostrzelnego napastnika, bo cały czas mamy problemy ze zdobywaniem goli. Dość poważnie rozważamy także wzmocnienie środka defensywy. Uważamy, że jest to bardzo ważna pozycja i po ewentualnym awansie musimy mieć zawodników na bardzo wysokim poziomie - podkreśla sternik Górnika.

Na transfery liczy także trener Ryszard Komornicki. - Wszyscy widzimy, na jakich pozycjach mamy braki. Być może podczas najbliższego okienka dokonamy bardzo wartościowych zakupów. Na razie musimy zdobyć jak najwięcej punktów w ostatnich kolejkach tego roku - mówi szkoleniowiec z Roosevelta.
autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również