Górnik w barażu? Komornicki przyzwyczaja się do polskiego bałaganu
03.07.2009
Mimo, że do startu rozgrywek pozostało coraz mniej czasu, to niewiadomych, kto i w jakiej lidze zagra, jest coraz więcej. "Spokojny" dotychczas w tej kwestii Górnik, za sprawą występów (nie)uprawnionego do gry w Jagiellonii Białystok Michała Fidziukiewcza, być może stanie przed szansą szybkiego powrotu do krajowej elity. Stałoby się tak w przypadku, gdy białostoczanie zostaliby ukarani trzema walkowerami, co poskutkowałoby spadkiem tego klubu na ostatnią pozycję w tabeli ligowej. Przy założeniu, że ŁKS Łódź w dalszym ciągu pozostałby bez licencji na grę w ekstraklasie, to właśnie "Trójkolorowi" znaleźliby się na pozycji barażowej.
- Nie myślę o tym zupełnie. Koncentruję się na swojej pracy i chcę jak najlepiej przygotować zespół do rozgrywek I ligi. Powoli przyzwyczajam się do bałaganu panującego w polskiej piłce. Jeśli jednak okaże się, że mamy otrzymać szansę na powrót do ekstraklasy, to wówczas podejmiemy wyzwanie - mówi Ryszard Komornicki, trener zabrzan.
Jeśli w mocy zostałyby utrzymane wszystkie dotychczasowe decyzje futbolowej centrali i zdegradowana zostałaby do tego jeszcze "Jaga", to Górnik w barażu zmierzyłby się z Podbeskidziem Bielsko-Biała. - Bez względu na ostateczny werdykt musimy być gotowi na trudną walkę w I lidze. Celem jest awans, więc tak czy inaczej musimy grać piłkę na poziomie ekstraklasy, bo w innym wypadku nie uda nam się awansować. Szybszy powrót na najwyższy szczebel rozgrywek nie byłby więc dla nas problemem - tłumaczy "Koko".
- Nie myślę o tym zupełnie. Koncentruję się na swojej pracy i chcę jak najlepiej przygotować zespół do rozgrywek I ligi. Powoli przyzwyczajam się do bałaganu panującego w polskiej piłce. Jeśli jednak okaże się, że mamy otrzymać szansę na powrót do ekstraklasy, to wówczas podejmiemy wyzwanie - mówi Ryszard Komornicki, trener zabrzan.
Jeśli w mocy zostałyby utrzymane wszystkie dotychczasowe decyzje futbolowej centrali i zdegradowana zostałaby do tego jeszcze "Jaga", to Górnik w barażu zmierzyłby się z Podbeskidziem Bielsko-Biała. - Bez względu na ostateczny werdykt musimy być gotowi na trudną walkę w I lidze. Celem jest awans, więc tak czy inaczej musimy grać piłkę na poziomie ekstraklasy, bo w innym wypadku nie uda nam się awansować. Szybszy powrót na najwyższy szczebel rozgrywek nie byłby więc dla nas problemem - tłumaczy "Koko".
Polecane
I liga
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów