Górnik - Trinec 2:0. Plizga zrobił różnicę

06.07.2016
W meczu z II-ligowcem z Czech z dobrej strony pokazał się Dawid Plizga, który zanotował asystę, a także wywalczył rzut karny. W drugiej połowie rzut karny obronił Grzegorz Kasprzik.
Rafał Rusek/Press Focus
Na mecz z FK Fotbal Trinec trener Marcin Brosz wybrał 15 zawodników. Nie jest to zaskoczenie bowiem już wcześniej sztab szkoleniowy Górnika Zabrze stosował podobną taktykę. Ci, którzy nie grali dzisiaj, zagrają w sobotę z Lechią Tomaszów Mazowiecki.

Po raz pierwszy po powrocie z wypożyczenia do Niecieczy w sparingu Górnika zagrał Dawid Plizga - i trzeba przyznać, że zagrał bardzo dobrze. Był najaktywniejszym graczem na boisku. Po jego dośrodkowaniu z rzutu wolnego Oleksandr Szeweluchin zdobył gola uderzeniem głową, a tuż przed przerwą pomocnik był faulowany (chociaż Czesi byli innego zdania) w polu karnym. Szymon Skrzypczak wziął piłkę do rąk, podszedł do miejsca, z którego wykonuje się "11", ale w ostatniej chwili podbiegł do niego Roman Gergel (do tej pory niezbyt widoczny), przejął futbolówkę i pewnie uderzył, podwyższając prowadzenie.

Rzut karny mieli także rywale - na początku drugiej połowy Michał Teichman faulował Jakuba Teply'ego. Gola jednak nie było bowiem Grzegorz Kasprzik obronił uderzenie Pavela Malcharka. "Kapel", który w przerwie zmienił Mateusza Kuchtę, wykazał się raz jeszcze - pod koniec spotkania efektownie przeniósł piłkę nad poprzeczką po mocnym uderzeniu z dystansu. Zabrzanie byli lepszym zespołem i wygrali zasłużenie.

W drużynie gości grał Matej Iżvolt, który w przeszłości występował w Piaście Gliwice. Mecz, który odbył się na bocznym boisku przy Roosevelta, oglądał Józef Wandzik. Były bramkarz Górnika mieszka w Grecji, ale przyjechał do Polski na urlop.

Górnik Zabrze - FK Fotbal Trinec 2:0 (2:0)
1:0 - Szeweluchin, 28'
2:0 - Gergel, 45' (rzut karny)

Górnik: Kuchta (46. Kasprzik) - Teichman, Kopacz, Szeweluchin, Kurzawa (74. Wajsak) - Danch, Przybylski (74. Ł. Wolsztyński) - Gergel, Nowak, Plizga (46. Ćerimagić) - Skrzypczak.
 
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również