Górnik - Stal 3-0. Zgasło światło w Zabrzu, ale i tak wygrali!
16.05.2010
Stadionowy spiker w trakcie pierwszej połowy postraszył kibiców, że… w przerwie na dziesięć minut zgaśnie światło! Powód? Opady deszczu. Tak też się stało i przez chwilę na stadionie zapanowała ciemność. Z tego powodu rozpoczęcie drugiej połowy mocno się opóźniło. A dodać trzeba, że wcześniej z poślizgiem rozpoczęła się pierwsza odsłona.
Zdegradowana Stal postraszyła. Stworzyła sobie pierwszą stuprocentową sytuację. W słupek uderzył Paweł Wasilewski. Chwilę później po dośrodkowaniu Iwana Litwiniuka fatalnie piąstkował Sebastian Nowak, ale i tym razem piłka nie trafiła do siatki. Wreszcie do głosu doszli gospodarze.
Najpierw minimalnie chybił Przemysław Pitry, potem Adrian Świątek nękał Pawła Zarzyckiego. Bramkarz Stali skapitulował w końcu po uderzeniu Pitrego. - Wiedzieliśmy, że do strzelenia pierwszej bramki będzie bardzo ciężko. Potem mecz należał do nas - przyznał Konrad Cebula, bo bramka do szatni podłamała gości. Swój koncert rozpoczęli więc wybrańcy Nawałki.
Zarzycki w przeciągu dwóch minut dwa razy wyjmował piłkę z siatki. Najpierw gola strzałem do pustej bramki z około 20 metrów zdobył Świątek. Trzeba przyznać, że bramki nie byłoby gdyby nie Pitry, który zmusił do błędu bramkarza Stali. - Bardzo się cieszę, że dostałem szansę i mogłem pomóc w wywalczeniu zwycięstwa - zacierał ręce Pitry. - Jednak trzeba przyznać, że w drugiej odsłonie mogłem zdobyć więcej niż jedną bramkę - dodał.
Strzelali inni. Na 3-0 podwyższył Marcin Wodecki, który pospieszył z dobitką po mocnym uderzeniu z rzutu wolnego Adama Banasia. Zabrzanie nie zamierzali poprzestać i dalej atakowali. Bramki jednak nie padły. Między innymi dzięki dobrym interwencjom Zarzyckiego.
Górnik umocnił się na drugiej pozycji w tabeli. Punkty straciła Sandecja, która wysoko przegrała z Widzewem. - Zdawaliśmy sobie sprawę, że Widzew zagra na maksimum możliwości. Tak się stało - cieszył się Sebastian Nowak. Mimo porażki, w dobrym humorze był bramkarz gości. - Życzę powodzenia Górnikowi. Mam nadzieję, że awansuje do ekstraklasy - powiedział Zarzycki.
Konferencja prasowa
Janusz Białek (trener Stali): Graliśmy w miarę dobrze do straty bramki. Mamy już pewny spadek, dlatego w każdym spotkaniu gramy o twarz.
Adam Nawałka (trener Górnika): Wygraliśmy zasłużenie. W drugiej połowie mogliśmy strzelić jeszcze więcej bramek. Drużyna walczy i bardzo mnie to cieszy.
Zdegradowana Stal postraszyła. Stworzyła sobie pierwszą stuprocentową sytuację. W słupek uderzył Paweł Wasilewski. Chwilę później po dośrodkowaniu Iwana Litwiniuka fatalnie piąstkował Sebastian Nowak, ale i tym razem piłka nie trafiła do siatki. Wreszcie do głosu doszli gospodarze.
Najpierw minimalnie chybił Przemysław Pitry, potem Adrian Świątek nękał Pawła Zarzyckiego. Bramkarz Stali skapitulował w końcu po uderzeniu Pitrego. - Wiedzieliśmy, że do strzelenia pierwszej bramki będzie bardzo ciężko. Potem mecz należał do nas - przyznał Konrad Cebula, bo bramka do szatni podłamała gości. Swój koncert rozpoczęli więc wybrańcy Nawałki.
Zarzycki w przeciągu dwóch minut dwa razy wyjmował piłkę z siatki. Najpierw gola strzałem do pustej bramki z około 20 metrów zdobył Świątek. Trzeba przyznać, że bramki nie byłoby gdyby nie Pitry, który zmusił do błędu bramkarza Stali. - Bardzo się cieszę, że dostałem szansę i mogłem pomóc w wywalczeniu zwycięstwa - zacierał ręce Pitry. - Jednak trzeba przyznać, że w drugiej odsłonie mogłem zdobyć więcej niż jedną bramkę - dodał.
Strzelali inni. Na 3-0 podwyższył Marcin Wodecki, który pospieszył z dobitką po mocnym uderzeniu z rzutu wolnego Adama Banasia. Zabrzanie nie zamierzali poprzestać i dalej atakowali. Bramki jednak nie padły. Między innymi dzięki dobrym interwencjom Zarzyckiego.
Górnik umocnił się na drugiej pozycji w tabeli. Punkty straciła Sandecja, która wysoko przegrała z Widzewem. - Zdawaliśmy sobie sprawę, że Widzew zagra na maksimum możliwości. Tak się stało - cieszył się Sebastian Nowak. Mimo porażki, w dobrym humorze był bramkarz gości. - Życzę powodzenia Górnikowi. Mam nadzieję, że awansuje do ekstraklasy - powiedział Zarzycki.
Konferencja prasowa
Janusz Białek (trener Stali): Graliśmy w miarę dobrze do straty bramki. Mamy już pewny spadek, dlatego w każdym spotkaniu gramy o twarz.
Adam Nawałka (trener Górnika): Wygraliśmy zasłużenie. W drugiej połowie mogliśmy strzelić jeszcze więcej bramek. Drużyna walczy i bardzo mnie to cieszy.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów