Górnik - Śląsk. Przebić... skalę Beauforta

28.04.2016
Górnik Zabrze stanie przed szansą... wyjścia ze strefy spadkowej. Podstawowym warunkiem jest wygrana ze Śląskiem Wrocław, który ostatnio jest w bardzo dobrej formie.
Łukasz Laskowski/Press Focus
Co ciekawego?
- Śląsk Wrocław w grupie spadkowej jeszcze nie przegrał - wrocławianie zremisowali z Koroną Kielce oraz wygrali z Jagiellonią Białystok i Podbeskidziem Bielsko-Biała. Ich przewaga nad strefą spadkową wynosi siedem punktów.

- To kolejny mecz o życie, w którym trzeba grać powyżej 100 %, powyżej skali Beauforta, Musimy wyjść zdeterminowani, mieć oczy otwarte od pierwszej do ostatniej minuty - powiedział przed spotkaniem trener Jan Żurek.

- Górnik ma tyle samo punktów co imiennik z Łęcznej, a do Podbeskidzia Bielsko-Biała traci dwa "oczka". Może więc przy szczęśliwych dla siebie wynikach w innych spotkaniach wyjść ze strefy spadkowej.

- Sytuacja kadrowa Górnika jest coraz lepsza. W rezerwach grali już Paweł Widanow i Erik Grendel, którzy powinni być dużym wzmocnieniem pierwszego zespołu w ostatnich meczach.

- Trzech zawodników Górnika jest zagrożonych pauzą w następnym meczu z powodu żółtych kartek: Jose Kante, Aleksander Kwiek i Bartosz Kopacz.

- Zapowiada się dobra atmosfera na trybunach. Bilety na mecz sprzedają się znacznie lepiej niż na pojedynek z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Do Zabrza wybiera się też spora grupa kibiców Śląska. Wrocławianie otrzymali 1200 wejściówek.

- Spotkanie będzie sędziował Paweł Gil z Lublina.

Na kogo zwrócić uwagę?
Adam Danch (Górnik): Kapitan zespołu jest ostatnio w dobrej formie. Skuteczny w defensywie, aktywny w ofensywie. Ambicji i woli walki na pewno nie można mu zarzucić.

Ryota Morioka (Śląsk): Kwiecień to miesiąc, w którym kwitną wiśnie - rozkwitła też forma Japończyka, który strzela jak na zawołanie. W tym miesiącu wrocławianie rozegrali pięć spotkań, a Morioka zdobył w nich cztery gole.

Ostatni raz...
Pod koniec lutego Górnik bezbramkowo zremisował we Wrocławiu. Zabrzanie kończyli spotkanie w osłabieniu, bo czerwoną kartkę otrzymał Marcis Oss. Był to pierwszy punkt "Trójkolorowych" w tym roku.

Nieobecni
Kosznik, Sobolewski, Sadzawicki (kontuzje), Golański, Korzym, Madej (odsunięci od drużyny).

Przypuszczalny skład
Kasprzik - Danch, Oss, Kopacz - Matuszek, Przybylski, Kurzawa, Kallaste - Gergel, Ćerimagić - Kante.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również