"Górnik słaby w ataku? A może to Legia zagrała dobrze w obronie?"

23.02.2014
- Nie wygraliśmy w Zabrzu przez dłuższy czas. Siedziało nam to w głowach, że musimy przełamać niemoc tego boiska - przyznał po meczu Górnika z Legią Warszawa Tomasz Brzyski, obrońca mistrza Polski.
Norbert Barczyk/Pressfocus
Górnik w pojedynku z Legią zaprezentował się słabo nie tylko w defensywie - o czym świadczą trzy stracone bramki - ale też w ataku. Zabrzanie praktycznie nie istnieli w ofensywie. - Może to my dobrze się ustawialiśmy? Każdy mówi, że jak drużyna nie oddaje strzałów, to oznacza, że słabo grała. A może to Legia zagrała dobrze w defensywie i nie pozwoliła na te strzały? - przyznał obrońca warszawian, Tomasz Brzyski.

Trener Henning Berg przekonywał, że to nie był "spacerek" dla jego drużyny. Podobnego zdania jest Brzyski. - To nie był łatwy mecz, Zabrze to ciężki teren. Nie wygraliśmy tu przez dłuższy czas. Siedziało nam to w głowach, że musimy przełamać niemoc tego boiska. Fajnie, że się udało. Graliśmy konsekwentnie w defensywie, cieszy nas, że kolejny raz zagraliśmy na zero z tyłu, to jest najważniejsze dla obrońców. Do tego udało się strzelić trzy bramki. Myślę, że nasza gra mogła się podobać. Pokazaliśmy, że idziemy w dobrym kierunku - skomentował spotkanie były obrońca Ruchu Chorzów.

Wracając do słów Brzyskiego o przełamaniu w Zabrzu - poprzedni raz Legia wygrała przy Roosevelta w 2008 roku. Wówczas padł wynik 0-3, a na ławce trenerskiej Górnika siedział... Ryszard Wieczorek.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również