Górnik - Rużomberok 0-0. Zabrzanie lepsi, ale nieskuteczni

10.10.2014
Górnik Zabrze bezbramkowo zremisował z 11. drużyną słowackiej ekstraklasy, MFK Rużomberok. "Trójkolorowi" zagrali bez kilku podstawowych zawodników, wystąpił za to Bartosz Iwan.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Sztab szkoleniowy Górnika dał odpocząć niektórym zawodnikom z podstawowego składu, m.in. Radosławowi Sobolewskiemu, Łukaszowi Madejowi czy Sewerynowi Gancarczykowi, a Pavels Steinbors, Dominik Sadzawicki czy Mateusz Kuchta przebywają na zgrupowaniach reprezentacji. W wyjściowej "jedenastce" był za to Bartosz Iwan, który wraca do formy po kontuzji, która wyeliminowała go z wszystkich dotychczasowych spotkań ligowych.

To właśnie Iwan był jedną z najbardziej wyróżniających się postaci. W pierwszej połowie, już po kwadransie gry, mógł zdobyć gola po uderzeniu głową, gdy dośrodkowywał Dawid Plizga. Piłka jednak minimalnie minęła bramkę gości. Zawodnik Górnika jeszcze raz był bliski wpisania się na listę strzelców po główce, jednak tym razem świetnie w bramce spisał się Matusz Putnocky.

Po przerwie w kilku sytuacjach pokazał się Armin Ćerimagić. Bośniak, który jak na razie w ekstraklasie grał zaledwie cztery minuty, stworzył kilka sytuacji kolegom z drużyny, sam też był bliski zdobycia gola. Aktywni byli też skrzydłowi - Maciej Małkowski i Konrad Nowak. Po dośrodkowaniu tego pierwszego, Nowak uderzył głową, a piłka odbiła się od słupka.

To Górnik przeważał w tym spotkaniu, ale goście ze Słowacji też mieli kilka swoich sytuacji. Najwięcej zamieszania pod bramką zabrzan robił Armando Mance.
źródło: SportSlaski.pl / Górnik Zabrze

Przeczytaj również