Górnik, Ruch i GKS w ekstraklasie? Tu jest największy potencjał!
11.09.2014
Obecnie w ekstraklasie mamy cztery zespoły z województwa śląskiego. Dwa nasze kluby grają na jej zapleczu. O awansie marzą w Katowicach, odbudować chce się Polonia Bytom. Kto jednak ma największe szanse, by w najbliższej perspektywie grać w elicie? - Rynek - a do tego potencjał kibicowski i wiedza menedżerska - zdecydują, który podmiot i w jakim tempie zacznie odgrywać rolę wiodącą. Te boje o przyszłość toczą się już dziś. W perspektywie kilkunastu lat w województwie śląskim będzie miejsce dla trzech klubów grających w ekstraklasie i kolejnych trzech - na poziomie I ligi - szacuje Marek Szczerbowski, radny Katowic i dyrektor Stadionu Śląskiego.
Kto, zdaniem Szczerbowskiego, ma największe szanse, by znaleźć się w tej czołowej trójce? - Górnik Zabrze, Ruch Chorzów i GKS Katowice - to wynika z potencjału organizacyjnego, kibicowskiego, wielkości miasta. Bielsko-Biała, Tychy i Gliwice - to owa druga część. Tam władza samorządowa najszybciej wykonała ruchy infrastrukturalne i dziś zbiera tego profity. Ale jeżeli szanse zostaną za jakiś czas wyrównane, decydować będą inne czynniki, wspomniane przeze mnie wcześniej - mówi.
- Chyba że Gliwice - w ramach długofalowej strategii - postawią na znacznie silniejsze niż dotąd zaangażowanie w sport. Na razie jednak - mam wrażenie - zmierza to raczej w przeciwną stronę, czyli w poszukiwanie inwestora, któremu można by przekazać klub. Nie sposób bowiem przeskoczyć tam dwóch elementów: sportowego i frekwencyjnego. Pięć tysięcy, czyli połowa pojemności stadionu, to w tej chwili maksymalne osiągnięcie - wskazuje Szczerbowski.
Kto, zdaniem Szczerbowskiego, ma największe szanse, by znaleźć się w tej czołowej trójce? - Górnik Zabrze, Ruch Chorzów i GKS Katowice - to wynika z potencjału organizacyjnego, kibicowskiego, wielkości miasta. Bielsko-Biała, Tychy i Gliwice - to owa druga część. Tam władza samorządowa najszybciej wykonała ruchy infrastrukturalne i dziś zbiera tego profity. Ale jeżeli szanse zostaną za jakiś czas wyrównane, decydować będą inne czynniki, wspomniane przeze mnie wcześniej - mówi.
- Chyba że Gliwice - w ramach długofalowej strategii - postawią na znacznie silniejsze niż dotąd zaangażowanie w sport. Na razie jednak - mam wrażenie - zmierza to raczej w przeciwną stronę, czyli w poszukiwanie inwestora, któremu można by przekazać klub. Nie sposób bowiem przeskoczyć tam dwóch elementów: sportowego i frekwencyjnego. Pięć tysięcy, czyli połowa pojemności stadionu, to w tej chwili maksymalne osiągnięcie - wskazuje Szczerbowski.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów