Górnik pozna dzisiaj nietypową murawę na stadionie w Gdyni

21.08.2010
O nowym stadionie w Zabrzu mówi się od dawna, lecz niczego to nie zmienia. Za to rośnie w oczach obiekt Arki. Dlatego mecz obu drużyn zostanie rozegrany na obiekcie ze sztuczną murawą.
Maciej Szmatiuk w przeszłości był zawodnikiem Górnika, jednak wielkich sukcesów w Zabrzu nie osiągnął. Następnym klubem w karierze piłkarza był Piast Gliwice, gdzie spotkał Adama Banasia. - Grałem z nim pół roku. To bardzo dobry obrońca - chwali kolegę Banaś. W podobnym tonie o swoim koledze, a dzisiejszym rywalu, wypowiada się gracz Arki. - Dzięki dobrej grze w Piaście Adam trafił do Górnika, w którym pokazał, że jest solidnym obrońcą. Przeszedł do zespołu poukładanego, z tradycjami. Swoje wysokie umiejętności udowodnił w wielu meczach - mówi Szmatiuk, który przyznaje, że oprócz porządnej gry w obronie, "Banan" ma jeszcze inną ogromną zaletę. - Trzeba na niego zwrócić uwagę przy stałych fragmentach gry. W ich trakcie jest groźny - przestrzega. Dzięki wspólnej grze zawodnicy wiedzą też, gdzie leżą słabe punkty przeciwnika. - Znam jego słabsze strony i podpowiem naszym napastnikom jak go ograć - zapewnia kapitan Górnika.

Zabrzanie w ciągu ostatnich dni odbyli  kilka treningów na sztucznej murawie na stadionie Walki Zabrze. Wszystko po to, aby przyzwyczaić się do tej specyficznej nawierzchni. Podobna jest bowiem na Narodowym Stadionie Rugby w Gdyni. - To inne boisko od trawiastego. Inaczej odbija się piłka, jednak murawa jest taka sama zarówno dla nas, jak i dla przeciwnika. Nasza przewaga może polegać na tym, że my już faktycznie na niej trochę pograliśmy - przyznaje Szmatiuk.

Co łączy obie drużyny? To, że w przerwie letniej zaszły duże zmiany w ich kadrach. - Zarówno my, jak i Górnik, pokazaliśmy, że liczne zmiany wcale nie muszą wyjść na złe. Obie drużyny są w miarę zgrane i skonsolidowane. Nasz rywal udowodnił ostatnio, że jest groźny - twierdzi gracz Arki. Dodajmy, że wyjściowa jedenastka Górnika nie powinna różnić się od tej, która odniosła zwycięstwo w Lubinie. Do Gdyni udało się 19 zawodników, bowiem do kadry dołączył Sebastian Leszczak. Trener Adam Nawałka tuż przed meczem zadecyduje, który z piłkarzy mecz obejrzy z wysokości trybun.

Nasz ekspert w zabawie TOBET-u, Marek Motyka, uważa, że trzy punkty zdobędą goście. - Ten mecz potwierdzi, czy ostatnie zwycięstwo to jednorazowy wyskok, czy to już forma, która obliguje do tego, aby myśleć, że zabrzanie będą wysoko - mówi trener.

Arka Gdynia - Górnik Zabrze
sobota, 19:15
sędziuje Szymon Marciniak (Płock)

Przypuszczalne składy:

Arka:
Witkowski - Bruma, Szmatiuk, Płotka, Noll - Glavina, Budziński, Burkhardt, Zawistowski, Bożok - Ivanovski.

Górnik: Nowak - Bemben, Banaś, Jop, Magiera - Bonin, Przybylski, Kwiek, Gierczak, Świątek - Zahorski.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również