Górnik poobijany po Piaście

06.04.2009
Bez trójki podstawowych zawodników trenowała w poniedziałek drużyna Górnika Zabrze. Damian Gorawski, Sebastian Nowak i Robert Szczot musieli pojechać do szpitala na badania.
Górnik w Gliwicach przegrał bardzo ważny mecz, a co gorsza, kontuzji nabawili się zawodnicy z podstawowej jedenastki. Do końca spotkania nie dotrwali bramkarz Sebastian Nowak oraz pomocnik Damian Gorawski. Natomiast grający w ataku Robert Szczot, utykając, przebywał na murawie do ostatniego gwizdka arbitra.

Na poniedziałkowym treningu zabrakło całej trójki. Piłkarze zamiast na zajęcia pojechali do szpitala na badania. - Zrobiono nam wszystkim USG. Z moim kolanem nie jest chyba najgorzej. We wtorek wracam do treningów i jeśli ból nie będzie silny, to na spotkanie ze Śląskiem Wrocław powinienem być gotowy. Jestem optymistą - mówi Robert Szczot.

Tuż po spotkaniu, były gracz Jagiellonii Białystok był pełen obaw o swój stan zdrowia. - Wykonałem wślizg, chcąc wybić piłkę i sam sobie zrobiłem krzywdę. Początkowo myślałem, że będzie potrzebny zabieg. Wszystko na szczęście wskazuje, że skończy się na rehabilitacji - mówi z ulgą Szczot.

Trochę gorzej wygląda sytuacja Damiana Gorawskiego. - Skręciłem kostkę i jest jakieś zapalenie - martwi się prawoskrzydłow Górnika. - Lekarze robią jednak wszystko, abym w czwartek był gotowy do gry. Bardzo na to liczę, bowiem chcę pomóc drużynie w tym trudnym momencie - dodaje.

Pod znakiem zapytania w meczu ze Śląskiem stoi też występ kapitana 14-krotnych mistrzów kraju, Sebastiana Nowaka. Golkiper zabrzan ma poobijane żebra oraz krwiaka na mięśniu. Na szczęście dla trenera Henryka Kasperczaka, z drużyną trenował już narzekający w ostatnim czasie na zdrowie Przemysław Pitry.
autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również