Górnik pokazał w derbach śląski charakter
20.04.2009
Po odejściu z Roosevelta dwóch doświadczonych graczy - Tomasza Hajty i Jerzego Brzęczka - wszyscy zastanawiali się jak będzie wyglądał charakter drużyny z Zabrza? Ostatnia potyczka derbowa z Polonią Bytom pokazała, że team Kasperczaka walczy, jak na śląski zespół przystało. - Widać było, że wszyscy tworzą zgraną grupę i cieszą się razem z każdego strzelonego gola. Ta drużyna ma wspólny cel i jeden za drugiego wskoczyłby w ogień - ocenia Marek Motyka, były szkoleniowiec Górnika i Polonii Bytom. - Widać diametralną różnicę w porównaniu do tego, jaka determinacja była w tym zespole jesienią. Wszyscy na boisku orają trawę. To dobry prognostyk przed kolejnymi potyczkami, a czas pracuje na ich korzyść - dodaje.
Według wielu obserwatorów Adam Banaś zdecydowanie lepiej sprawdza się w roli przywódcy niż Tomasz Hajto, który przeniósł się zimą do ŁKS-u Łódź. - Banaś tchnął w tę drużynę nowego ducha. Chłopak bardzo pozytywnie wpływa na grupę nie tylko swoimi poczynaniami na boisku, ale także pozytywną energią. Pod wpływem Hajty pozostali zawodnicy grali lekko wystraszeni - uważa Motyka.
Trener Henryk Kasperczak w sobotę dał wreszcie szansę od pierwszej minuty Dawidowi Jarce. Efekt? Ten odwdzięczył mu się golem na 2-0. - Dałem mu szansę, bo w meczu Młodej Ekstraklasy strzelił dwie bramki i poczuł się pewniej. Dobrze wygląda także fizycznie. Z Polonią walczył, starał się i był jednym z tych, który dał nam zwycięstwo - chwali Kasperczak.
- Trener powinien wykorzystać motorykę Jarki. On jest świetnym piłkarzem do gry z kontry. Trzyma linię spalonego, a jego największą zaletą jest, że piłka szuka go w polu karnym. Ma w sobie pozytywną złość, która w następnych spotkaniach może przełożyć się na kolejne bramki - kończy Motyka.
Według wielu obserwatorów Adam Banaś zdecydowanie lepiej sprawdza się w roli przywódcy niż Tomasz Hajto, który przeniósł się zimą do ŁKS-u Łódź. - Banaś tchnął w tę drużynę nowego ducha. Chłopak bardzo pozytywnie wpływa na grupę nie tylko swoimi poczynaniami na boisku, ale także pozytywną energią. Pod wpływem Hajty pozostali zawodnicy grali lekko wystraszeni - uważa Motyka.
Trener Henryk Kasperczak w sobotę dał wreszcie szansę od pierwszej minuty Dawidowi Jarce. Efekt? Ten odwdzięczył mu się golem na 2-0. - Dałem mu szansę, bo w meczu Młodej Ekstraklasy strzelił dwie bramki i poczuł się pewniej. Dobrze wygląda także fizycznie. Z Polonią walczył, starał się i był jednym z tych, który dał nam zwycięstwo - chwali Kasperczak.
- Trener powinien wykorzystać motorykę Jarki. On jest świetnym piłkarzem do gry z kontry. Trzyma linię spalonego, a jego największą zaletą jest, że piłka szuka go w polu karnym. Ma w sobie pozytywną złość, która w następnych spotkaniach może przełożyć się na kolejne bramki - kończy Motyka.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów