Górnik - Pogoń 1-1. Siódmy mecz z rzędu bez zwycięstwa...
15.03.2014
Wydarzenie
Na niecały kwadrans przed końcem pierwszej połowy, w dogodnej sytuacji znalazł się Prejuce Nakoulma. Najpierw wślizgiem próbował go powstrzymać Sebastian Rudol, później interweniował także Radosław Janukiewicz. "Prezes" wpadł w bramkarza Pogoni, jednak sędzia Tomasz Musiał nie zdecydował się podyktować rzut karny, wskazał jedynie na rzut rożny, co wywołało oburzenie zabrzan. Chwilę później w obozie Górnika zapanowała jednak euforia - po stałym fragmencie gry "Trójkolorowi" zdobyli pierwszego gola na własnym stadionie w tym roku - na listę strzelców, po ogromnym zamieszaniu, wpisał się Rafał Kosznik.
Bohater
Radosław Janukiewicz w kilku sytuacjach uratował swój zespół od utraty gola. Najpierw w świetnym stylu obronił uderzenie Wojciecha Łuczaka z rzutu wolnego, a w samej końcówce spotkania zablokował strzał Tomasza Majtana. Nowy zawodnik Górnika był w sytuacji sam na sam i powinien taką okazję wykorzystać...
Rozczarowanie
Sztab szkoleniowy Górnika zdecydował, że za Antoniego Łukasiewicza, któremu przydarzył się wielki błąd w meczu z Zawiszą Bydgoszcz, będzie grał Boris Pandża. Bośniak nie spisywał się lepiej od tego, w którego miejsce wskoczył do składu. To po jego błędzie Dominik Kun trafił w drugiej połowie w słupek. Nie było to jedyne złe zachowanie obrońcy w tym spotkaniu.
Co ciekawego:
- Zabrzanie przysnęli na początku drugiej połowy. Na uderzenie po ziemi sprzed pola karnego zdecydował się Jakub Bąk. Piłka, między nogami Radosława Sobolewskiego, wpadła do bramki tuż przy słupku. Było to pierwsze celne uderzenie gości w tym spotkaniu...
- Oficjalnie trenerem Górnika w tym spotkaniu był Józef Dankowski. Robert Warzycha był wpisany jako... trener-menedżer.
- Już w pierwszej minucie spotkania poważny błąd popełnił asystent sędziego. Na czystą pozycję wychodził Marcin Robak, jednak arbiter - niesłusznie - odgwizdał spalonego.
- Tuż przed golem Kosznika, wyśmienitą okazję do zdobycia bramki miał Przemysław Oziębała. Zawodnik Górnika znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, jednak za mocno wypuścił sobie piłkę i zmarnował "setkę".
- Groźnie pod bramką Janukiewicza było także po uderzeniu Nakoulmy z ostrego kąta. Piłka nieznacznie minęła słupek.
- Nieskuteczny był dziś lider klasyfikacji najlepszych strzelców, Robak. Napastnik miał kilka sytuacji, jednak nie potrafił ich wykorzystać. Najdogodniejszą zmarnował w drugiej połowie - nie trafił w bramkę z niespełna 10 metrów...
- Szczecinianie byli dzisiaj wspierani przez grupę kibiców Pogoń, którzy zasiedli między sympatykami Górnika.
Na niecały kwadrans przed końcem pierwszej połowy, w dogodnej sytuacji znalazł się Prejuce Nakoulma. Najpierw wślizgiem próbował go powstrzymać Sebastian Rudol, później interweniował także Radosław Janukiewicz. "Prezes" wpadł w bramkarza Pogoni, jednak sędzia Tomasz Musiał nie zdecydował się podyktować rzut karny, wskazał jedynie na rzut rożny, co wywołało oburzenie zabrzan. Chwilę później w obozie Górnika zapanowała jednak euforia - po stałym fragmencie gry "Trójkolorowi" zdobyli pierwszego gola na własnym stadionie w tym roku - na listę strzelców, po ogromnym zamieszaniu, wpisał się Rafał Kosznik.
Bohater
Radosław Janukiewicz w kilku sytuacjach uratował swój zespół od utraty gola. Najpierw w świetnym stylu obronił uderzenie Wojciecha Łuczaka z rzutu wolnego, a w samej końcówce spotkania zablokował strzał Tomasza Majtana. Nowy zawodnik Górnika był w sytuacji sam na sam i powinien taką okazję wykorzystać...
Rozczarowanie
Sztab szkoleniowy Górnika zdecydował, że za Antoniego Łukasiewicza, któremu przydarzył się wielki błąd w meczu z Zawiszą Bydgoszcz, będzie grał Boris Pandża. Bośniak nie spisywał się lepiej od tego, w którego miejsce wskoczył do składu. To po jego błędzie Dominik Kun trafił w drugiej połowie w słupek. Nie było to jedyne złe zachowanie obrońcy w tym spotkaniu.
Co ciekawego:
- Zabrzanie przysnęli na początku drugiej połowy. Na uderzenie po ziemi sprzed pola karnego zdecydował się Jakub Bąk. Piłka, między nogami Radosława Sobolewskiego, wpadła do bramki tuż przy słupku. Było to pierwsze celne uderzenie gości w tym spotkaniu...
- Oficjalnie trenerem Górnika w tym spotkaniu był Józef Dankowski. Robert Warzycha był wpisany jako... trener-menedżer.
- Już w pierwszej minucie spotkania poważny błąd popełnił asystent sędziego. Na czystą pozycję wychodził Marcin Robak, jednak arbiter - niesłusznie - odgwizdał spalonego.
- Tuż przed golem Kosznika, wyśmienitą okazję do zdobycia bramki miał Przemysław Oziębała. Zawodnik Górnika znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, jednak za mocno wypuścił sobie piłkę i zmarnował "setkę".
- Groźnie pod bramką Janukiewicza było także po uderzeniu Nakoulmy z ostrego kąta. Piłka nieznacznie minęła słupek.
- Nieskuteczny był dziś lider klasyfikacji najlepszych strzelców, Robak. Napastnik miał kilka sytuacji, jednak nie potrafił ich wykorzystać. Najdogodniejszą zmarnował w drugiej połowie - nie trafił w bramkę z niespełna 10 metrów...
- Szczecinianie byli dzisiaj wspierani przez grupę kibiców Pogoń, którzy zasiedli między sympatykami Górnika.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów