Górnik - Pogoń 0-0. Zabrzanie zacięli się przy Roosevelta
24.11.2012
Wydarzenie
10 minut przed przerwą groźnie na bramkę Łukasza Skorupskiego uderzał Takafumi Akahoshi. Bramkarz gospodarzy odbił na bok uderzenie Japończyka, obrońcy Górnika dopuścili jeszcze do dobitki, która na szczęście dla zabrzan okazała się niecelna.
Bohater
Słabo było z przodu, dobrze za to z tyłu. Defensywa Górnika nie popełniała błędów i nie dopuszczała do tego, by "Portowcy" stwarzali sobie dogodne sytuacje. Goście musieli więc ograniczyć się do uderzeń z dystansu, które nie były większym zagrożeniem. Wszystkie piłki "czyścił" zabrzański "Ivan Drago" - Oleksandr Szeweluchin.
Rozczarowanie
Gra Górnika z przodu. Zabrzanie w poprzednich spotkaniach u siebie - za wyjątkiem pojedynku z Zagłębiem Lubin - dominowali nad rywalami i stwarzali sobie wiele podbramkowych sytuacji. Dzisiaj było ich jak na lekarstwo. Trochę lepiej było po wejściu Prejuce'a Nakoulmy, bo gospodarze zaczęli przynajmniej trafiać w światło bramki...
Co ciekawego:
- Spotkanie poprzedziła minuta ciszy. W ten sposób uczczono pamięć Eugeniusza Postolskiego, byłego prezesa Górnika Zabrze. Informacja o jego śmierci dzisiaj dotarła do Zabrza.
- Po raz pierwszy w tym sezonie, Prejuce Nakoulma siedział na ławce rezerwowych. W jego miejsce sztab szkoleniowy Górnika desygnował do gry Konrada Nowaka.
- Z zawodników Pogoni, którzy w grali wcześniej w Górniku, w kadrze meczowej był tylko Błażej Radler. Grzegorz Bonin został przesunięty do rezerw, a Hernani jest kontuzjowany.
- W pierwszej połowie Górnik nie potrafił się przebić przez defensywę Pogoni. Gospodarze tylko raz zagrozili szczecinianom, gdy Maksymilian Rogalski sfaulował tuż przed polem karnym Aleksandra Kwieka. Rzut wolny wykonał - mocno, ale też i niecelnie - Arkadiusz Milik.
- W drugiej połowie piłka wpadła do bramki Górnika. Po rzucie rożnym głową uderzał Adam Frączczak, Skorupski zdołał obronić, ale przy dobitce Emila Nolla był już bezradny. Sędzia jednak odgwizdał pozycję spaloną.
- Pod koniec spotkania na boisku, po jednym ze starć z rywalem, leżał Krzysztof Mączyński. Kibice zaczęli krzyczeć "zmiana". Nie było to jednak spowodowane troską o zdrowie pomocnika, a jego słabszą postawą.
- Gdy zabrzanie w końcu przycisnęli Pogoń, czerwoną kartkę ujrzał Aleksander Kwiek. Pomocnik Górnika ściął równo z trawą Petera Hriczkę.
10 minut przed przerwą groźnie na bramkę Łukasza Skorupskiego uderzał Takafumi Akahoshi. Bramkarz gospodarzy odbił na bok uderzenie Japończyka, obrońcy Górnika dopuścili jeszcze do dobitki, która na szczęście dla zabrzan okazała się niecelna.
Bohater
Słabo było z przodu, dobrze za to z tyłu. Defensywa Górnika nie popełniała błędów i nie dopuszczała do tego, by "Portowcy" stwarzali sobie dogodne sytuacje. Goście musieli więc ograniczyć się do uderzeń z dystansu, które nie były większym zagrożeniem. Wszystkie piłki "czyścił" zabrzański "Ivan Drago" - Oleksandr Szeweluchin.
Rozczarowanie
Gra Górnika z przodu. Zabrzanie w poprzednich spotkaniach u siebie - za wyjątkiem pojedynku z Zagłębiem Lubin - dominowali nad rywalami i stwarzali sobie wiele podbramkowych sytuacji. Dzisiaj było ich jak na lekarstwo. Trochę lepiej było po wejściu Prejuce'a Nakoulmy, bo gospodarze zaczęli przynajmniej trafiać w światło bramki...
Co ciekawego:
- Spotkanie poprzedziła minuta ciszy. W ten sposób uczczono pamięć Eugeniusza Postolskiego, byłego prezesa Górnika Zabrze. Informacja o jego śmierci dzisiaj dotarła do Zabrza.
- Po raz pierwszy w tym sezonie, Prejuce Nakoulma siedział na ławce rezerwowych. W jego miejsce sztab szkoleniowy Górnika desygnował do gry Konrada Nowaka.
- Z zawodników Pogoni, którzy w grali wcześniej w Górniku, w kadrze meczowej był tylko Błażej Radler. Grzegorz Bonin został przesunięty do rezerw, a Hernani jest kontuzjowany.
- W pierwszej połowie Górnik nie potrafił się przebić przez defensywę Pogoni. Gospodarze tylko raz zagrozili szczecinianom, gdy Maksymilian Rogalski sfaulował tuż przed polem karnym Aleksandra Kwieka. Rzut wolny wykonał - mocno, ale też i niecelnie - Arkadiusz Milik.
- W drugiej połowie piłka wpadła do bramki Górnika. Po rzucie rożnym głową uderzał Adam Frączczak, Skorupski zdołał obronić, ale przy dobitce Emila Nolla był już bezradny. Sędzia jednak odgwizdał pozycję spaloną.
- Pod koniec spotkania na boisku, po jednym ze starć z rywalem, leżał Krzysztof Mączyński. Kibice zaczęli krzyczeć "zmiana". Nie było to jednak spowodowane troską o zdrowie pomocnika, a jego słabszą postawą.
- Gdy zabrzanie w końcu przycisnęli Pogoń, czerwoną kartkę ujrzał Aleksander Kwiek. Pomocnik Górnika ściął równo z trawą Petera Hriczkę.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów