Górnik - Płońsk 7-0. "Ładnie ich rozklepali, prawda?"
24.06.2009
- To był mecz na moje życzenie. Ja go zorganizowałem. Jeśli chcemy dojść do formy, to musimy grać - skomentował po spotkaniu szkoleniowiec Górnika, Ryszard Komornicki. - Wymagałem od drużyny pełnego zaangażowania i czystej gry w obronie. To udało się zrealizować, z czego się bardzo cieszę - dodał.
Zabrzanie pierwsze spotkanie pod wodzą nowego trenera zagrali w klasycznym ustawieniu 4-4-2. Przewaga Górnika nie podlegała żadnej dyskusji. Ponad dwustu kibiców raz po raz mogło oklaskiwać akcje zabrzan. Najlepszym zawodnikiem spotkania był Grzegorz Bonin, który nie licząc dwóch goli i asysty, przeprowadził jeszcze kilka ciekawych akcji. - Rywal był słaby, ale powrót na moją nominalną pozycję sprawił, że czerpałem z gry o wiele więcej radości - komentował "Boniek".
W składzie Górnika zabrakło obrońcy, Adam Banasia, który narzeka na drobny uraz. - Na porannym treningu "pociągnął" mnie przywodziciel. Doszliśmy z trenerem do wniosku, że odpuszczam ten mecz. Jutro jednak wyjdę na trening i w sobotnim sparingu powinienem wystąpić - mówił "Banan", oglądający poczynania kolegów z boku. - Ładnie ich rozklepali, prawda? - pytał natomiast z uśmiechem golkiper "Trójkolorowych”, Sebastian Nowak, komentując dwa ostatnie trafienia kolegów.
Pomimo popołudniowego spotkania, piłkarze Górnika mieli rano ciężki trening. - Nie widziałem powodu, aby te zajęcia odpuścić. Trzeba jednak zawodników pochwalić. Naprawdę solidnie pracują i robią dokładnie to, czego od nich oczekuję. Dlatego zasłużyli na trochę luzu. W czwartek czeka ich odnowa i odpoczynek, aby od piątku mogli znowu "depnąć" - podsumował Komornicki.
W sobotę Górnik rozegra kolejny mecz kontrolny. Rywalem będzie drużyna "młodej" Wisły Kraków. Początek o godzinie 15.[b]
[/b]
Zabrzanie pierwsze spotkanie pod wodzą nowego trenera zagrali w klasycznym ustawieniu 4-4-2. Przewaga Górnika nie podlegała żadnej dyskusji. Ponad dwustu kibiców raz po raz mogło oklaskiwać akcje zabrzan. Najlepszym zawodnikiem spotkania był Grzegorz Bonin, który nie licząc dwóch goli i asysty, przeprowadził jeszcze kilka ciekawych akcji. - Rywal był słaby, ale powrót na moją nominalną pozycję sprawił, że czerpałem z gry o wiele więcej radości - komentował "Boniek".
W składzie Górnika zabrakło obrońcy, Adam Banasia, który narzeka na drobny uraz. - Na porannym treningu "pociągnął" mnie przywodziciel. Doszliśmy z trenerem do wniosku, że odpuszczam ten mecz. Jutro jednak wyjdę na trening i w sobotnim sparingu powinienem wystąpić - mówił "Banan", oglądający poczynania kolegów z boku. - Ładnie ich rozklepali, prawda? - pytał natomiast z uśmiechem golkiper "Trójkolorowych”, Sebastian Nowak, komentując dwa ostatnie trafienia kolegów.
Pomimo popołudniowego spotkania, piłkarze Górnika mieli rano ciężki trening. - Nie widziałem powodu, aby te zajęcia odpuścić. Trzeba jednak zawodników pochwalić. Naprawdę solidnie pracują i robią dokładnie to, czego od nich oczekuję. Dlatego zasłużyli na trochę luzu. W czwartek czeka ich odnowa i odpoczynek, aby od piątku mogli znowu "depnąć" - podsumował Komornicki.
W sobotę Górnik rozegra kolejny mecz kontrolny. Rywalem będzie drużyna "młodej" Wisły Kraków. Początek o godzinie 15.[b]
[/b]
Polecane
I liga
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów