Górnik niby gra o "pietruszkę", ale... podtekstów jak rzadko
20.04.2012
1. Sztaby szkoleniowe znają kluby na wylot
Taka sytuacja zdarza się bardzo rzadko. Obaj trenerzy znają specyfikę przeciwnego klubu jak własną kieszeń. Adam Nawałka pracował w Jagiellonii Białystok jeszcze za czasów dawnej II ligi i postawionego celu, w postaci awansu do ekstraklasy, zrealizować mu się nie udało. Z kolei dwójka prowadząca białostocki klub zna Górnik jeszcze z boiska. Tomasz Hajto w Zabrzu grał dwukrotnie. Najpierw startował stamtąd do wielkiej międzynarodowej kariery, a później grał przy Roosevelta u jej schyłku. I za pierwszym i za drugim razem pokazywał się z dobrej strony. Z kolei jego asystent Dariusz Dźwigała w latach 90. również był piłkarzem Górnika.
2. Śląscy znajomi
W składzie Jagiellonii aż roi się od piłkarzy, którzy w przeszłości występowali na Śląsku, choć nie w Górniku. Najbliżej, bo w zabrzańskim Gwarku, występował pomocnik Tomasz Bandrowski. W tamtych czasach oba kluby były jednak skonfliktowane i utalentowanemu nastolatkowi łatwiej było wyjechać za granicę niż trafić... za miedzę do Górnika. Oprócz niego, w składzie "Jagi" występują Dawid Plizga, wychowanek Stadionu Śląskiego Chorzów, który na szerokie wody wypłynął w GKS-ie Katowice, Rafał Grzyb, niegdyś grający w Polonii Bytom, czy Łukasz Tymiński, pochodzący z Żywca, również w przeszłości gracz bytomian. Ta grupa mogła być jeszcze większa, bowiem rok temu białostoczanie chcieli mieć u siebie Tomasza Zahorskiego, byłego napastnika Górnika, ale ten najpierw został w Zabrzu, a potem wyjechał do Duisburga, podobnie jak... Hajto. Z kolei w składzie "Trójkolorowych" jest tylko jeden piłkarz, który ma za sobą występy w "Jadze". To pomocnik Aleksander Kwiek.
3. Utalentowani bramkarze
Obaj są młodzi, obaj uchodzą za najzdolniejszych bramkarzy w Polsce. Grzegorz Sandomierski z Jagiellonii już spróbował swoich sił za granicą, jednak nie poradził sobie w belgijskim KRC Genk, więc zimą wrócił na półroczne wypożyczenie na Podlasie. Z kolei Łukasz Skorupski może wyjechać już tego lata, bo co tydzień obserwują go przedstawiciele m.in. niemieckich klubów. Wypada życzyć, by za granicą ewentualnie poradził sobie lepiej niż jego kolega po fachu z Białegostoku...
4. Prawo serii
Górnik na początku miał problem, bo dobre mecze przeplatał słabymi. Teraz ten kłopot minął. Zabrzanie ustabilizowali formę i w trzech ostatnich spotkaniach odnieśli dwa zwycięstwa i zaliczyli jeden remis. Co ważne, nie stracili w tych spotkaniach bramki. Z kolei Jagiellonia, jak zwykle fatalnie gra na wyjazdach, ale u siebie jest groźna dla każdego. Ostatnio na swoim stadionie odnieśli trzy zwycięstwa - z Wisłą Kraków, Widzewem Łódź i Lechem Poznań. Pocieszające dla zabrzan może być to, że nasze zespoły na Podlasiu akurat w tym roku wygrywają. Podbeskidzie zwyciężyło tam jesienią 2-0, zaś Ruch tej wiosny pokonał białostoczan 1-0. Które serie zostaną powstrzymane, a które przerwane?
Jagiellonia Białystok - Górnik Zabrze
sobota, 15:45
Taka sytuacja zdarza się bardzo rzadko. Obaj trenerzy znają specyfikę przeciwnego klubu jak własną kieszeń. Adam Nawałka pracował w Jagiellonii Białystok jeszcze za czasów dawnej II ligi i postawionego celu, w postaci awansu do ekstraklasy, zrealizować mu się nie udało. Z kolei dwójka prowadząca białostocki klub zna Górnik jeszcze z boiska. Tomasz Hajto w Zabrzu grał dwukrotnie. Najpierw startował stamtąd do wielkiej międzynarodowej kariery, a później grał przy Roosevelta u jej schyłku. I za pierwszym i za drugim razem pokazywał się z dobrej strony. Z kolei jego asystent Dariusz Dźwigała w latach 90. również był piłkarzem Górnika.
2. Śląscy znajomi
W składzie Jagiellonii aż roi się od piłkarzy, którzy w przeszłości występowali na Śląsku, choć nie w Górniku. Najbliżej, bo w zabrzańskim Gwarku, występował pomocnik Tomasz Bandrowski. W tamtych czasach oba kluby były jednak skonfliktowane i utalentowanemu nastolatkowi łatwiej było wyjechać za granicę niż trafić... za miedzę do Górnika. Oprócz niego, w składzie "Jagi" występują Dawid Plizga, wychowanek Stadionu Śląskiego Chorzów, który na szerokie wody wypłynął w GKS-ie Katowice, Rafał Grzyb, niegdyś grający w Polonii Bytom, czy Łukasz Tymiński, pochodzący z Żywca, również w przeszłości gracz bytomian. Ta grupa mogła być jeszcze większa, bowiem rok temu białostoczanie chcieli mieć u siebie Tomasza Zahorskiego, byłego napastnika Górnika, ale ten najpierw został w Zabrzu, a potem wyjechał do Duisburga, podobnie jak... Hajto. Z kolei w składzie "Trójkolorowych" jest tylko jeden piłkarz, który ma za sobą występy w "Jadze". To pomocnik Aleksander Kwiek.
3. Utalentowani bramkarze
Obaj są młodzi, obaj uchodzą za najzdolniejszych bramkarzy w Polsce. Grzegorz Sandomierski z Jagiellonii już spróbował swoich sił za granicą, jednak nie poradził sobie w belgijskim KRC Genk, więc zimą wrócił na półroczne wypożyczenie na Podlasie. Z kolei Łukasz Skorupski może wyjechać już tego lata, bo co tydzień obserwują go przedstawiciele m.in. niemieckich klubów. Wypada życzyć, by za granicą ewentualnie poradził sobie lepiej niż jego kolega po fachu z Białegostoku...
4. Prawo serii
Górnik na początku miał problem, bo dobre mecze przeplatał słabymi. Teraz ten kłopot minął. Zabrzanie ustabilizowali formę i w trzech ostatnich spotkaniach odnieśli dwa zwycięstwa i zaliczyli jeden remis. Co ważne, nie stracili w tych spotkaniach bramki. Z kolei Jagiellonia, jak zwykle fatalnie gra na wyjazdach, ale u siebie jest groźna dla każdego. Ostatnio na swoim stadionie odnieśli trzy zwycięstwa - z Wisłą Kraków, Widzewem Łódź i Lechem Poznań. Pocieszające dla zabrzan może być to, że nasze zespoły na Podlasiu akurat w tym roku wygrywają. Podbeskidzie zwyciężyło tam jesienią 2-0, zaś Ruch tej wiosny pokonał białostoczan 1-0. Które serie zostaną powstrzymane, a które przerwane?
Jagiellonia Białystok - Górnik Zabrze
sobota, 15:45
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów