Górnik najlepszy od 14 lat. "Gdyby tak kadrę utrzymać do czerwca..."

09.10.2012
Ostatni raz Górnik Zabrze był niepokonany od siedmiu spotkań w 1998 roku. Po boiskach biegali wtedy Adam Kompała, Piotr Gierczak czy Dariusz Dźwigała. Zespół prowadził wówczas Jan Żurek.
Między tamtą drużyną a obecną, widać wiele podobieństw. Dzisiaj w tabeli prowadzi Legia Warszawa, a zabrzanie zajmują trzecią pozycję. Podobnie było wtedy. - Mieliśmy bardzo dobrą i wyrównaną ekipę. Bez wielkich gwiazd, ale też bez słabych punktów. Coś podobnego, jak obecny Górnik - przypomina Żurek.

Kolejne podobieństwa między tymi zespołami? Wielu zawodników ze Śląska. Dzisiaj praktycznie połowa wyjściowej jedenastki pochodzi ze Śląska. - To zawsze pozwala stworzyć w szatni lepszą atmosferę. Ludzie identyfikują się z klubem, a to ważne tam, gdzie finanse nie są najsilniejszą stroną - podkreśla były szkoleniowiec - Górnika.

- Gdybym miał wskazać inne punkty zbieżne, to trzeba wspomnieć o drugiej linii. Była najsilniejsza i ona jest kluczem do sukcesów obecnego Górnika. Też grałem piątką w pomocy. Dźwigała, Gierczak, Kompała, Probierz czy Brosz to była w lidze realna siła. Najważniejszy z nich był Darek. Miał na boisku i poza nim ogromny wpływ na rytm gry, jak dziś Olek Kwiek. I mieliśmy też jednego, młodego, bardzo zdolnego. Nazywał się Kamil Kosowski - wspomina Żurek.

Pytanie, czy Górnik zdoła utrzymać nie tylko formę, ale i kadrę na rundę wiosenną? - Jeżeli 2-3 ludzi odejdzie, to będzie o wiele trudniej. Klub ma problemy, ale gdyby udało się zabezpieczyć budżet i skład utrzymać do czerwca, to może być wynik na boisku i u księgowego. Wartość tej drużyny rośnie z każdą kolejką - mówi trener.
źródło: SPORT / SportSlaski.pl

Przeczytaj również