Górnik na podium. O co powalczy? Apetyty piłkarzy rozbudzone!
25.10.2010
Górnik stworzył sobie więcej sytuacji niż Lech Poznań i zasłużenie pokonał "Kolejorza". - Byliśmy zdecydowanie lepsi. Praktycznie wszystko nam wychodziło. Skuteczność też była, ale i tak mogła być lepsza. Cieszymy się, bo to przecież mistrz Polski - nie ukrywał radości strzelec dwóch bramek. - Dzisiejsza wygrana, tak samo jak poprzednia, zwiększa naszą ambicję na wyższe miejsce w tabeli - dodał Wodecki.
Pierwszą bramkę młody zawodnik zdobył tuż przed końcem pierwszej połowy. - Głową zgrał mi piłkę Mariusz Przybylski, ja dobrze się znalazłem, uderzyłem po ziemi i wpadło - cieszył się strzelec. Przy drugiej bramce piłkarzowi pomógł bramkarz Lecha, Jasmin Burić. - Na rozgrzewce takie strzały mi wchodziły, więc chciałem spróbować także podczas meczu. Piłka leciała z fałszem, golkiper się pomylił i padł drugi gol - wspominał Wodecki. - Trzeba się tylko cieszyć z takiego obrotu sprawy. Jednak pochwały należą się całej drużynie. Dzisiaj daliśmy z siebie wszystko. Oby tak dalej, brawo drużyna! - zakończył.
Pierwszą bramkę młody zawodnik zdobył tuż przed końcem pierwszej połowy. - Głową zgrał mi piłkę Mariusz Przybylski, ja dobrze się znalazłem, uderzyłem po ziemi i wpadło - cieszył się strzelec. Przy drugiej bramce piłkarzowi pomógł bramkarz Lecha, Jasmin Burić. - Na rozgrzewce takie strzały mi wchodziły, więc chciałem spróbować także podczas meczu. Piłka leciała z fałszem, golkiper się pomylił i padł drugi gol - wspominał Wodecki. - Trzeba się tylko cieszyć z takiego obrotu sprawy. Jednak pochwały należą się całej drużynie. Dzisiaj daliśmy z siebie wszystko. Oby tak dalej, brawo drużyna! - zakończył.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów