Górnik musi zmazać ostatnie plamy, inaczej będzie nerwowo
26.09.2009
Jeden punkt w ostatnich dwóch potyczkach ligowych sprawia, że w Zabrzu powoli zaczyna robić się nerwowo. Dodatkowo nastroje na Roosevelta pogorszyła porażka z Zagłębiem Sosnowiec w Pucharze Polski. Na ich poprawę może wpłynąć przekonywające zwycięstwo w lidze z przedostatnim w tabeli Motorem Lublin. - W najbliższych trzech kolejkach liczę nie tylko na komplet punktów, ale także na dobrą grę. Nie chciałbym już oglądać takiego Górnika jak przeciwko Pogoni. W spotkaniach z Motorem, Łęczną i Stalą Stalowa Wola zawodnicy powinni pokazać, że mecz z zespołem ze Szczecina był wypadkiem przy pracy - mówi Jędrych.
Zabrzanie są wiceliderem I ligi, ale styl, w jakim zdobywali w tym sezonie punkty, pozostawia wiele do życzenia. - Wszyscy przed sezonem mówili nam, że nasza adaptacja po spadku będzie bardzo trudna. Jesteśmy w czołówce, ale nie gramy tak widowiskowo, jak powinniśmy. Ja jednak zdecydowanie wolę mecze, po których przybywa nam punktów, niż porażkę lub remis po cudownym spotkaniu - podkreśla prezes Górnika.
Największą bolączka zawodników Ryszarda Komornickiego jest skuteczność. Połowa I-ligowców może pochwalić się większą liczbą zdobytych goli. - Najważniejsze, aby drużyna stwarzała sobie podbramkowe sytuacje. Tak jak to miało miejsce w Pruszkowie. Tam nie wygraliśmy wyłącznie przez nieporadność przy wykończeniu akcji. W pucharze ponownie nie mieliśmy zbyt wielu okazji. Nie wyglądało to najlepiej - martwi się Jędrych.
Z powodu kartek przeciwko lublinianom nie będzie mógł wystąpić Przemysław Pitry. Możliwe, że Komornicki zdecyduje się więc na grę piątką w środku pola, a jedynym wysuniętym na szpicy piłkarzem będzie Alesz Besta.
Górnik Zabrze - Motor Lublin
sobota, 20:00
sędziuje Tomasz Musiał (Kraków)
Przypuszczalne składy
Górnik: Nowak - Kulig, Karwan, Pazdan, Magiera - Bonin, Strąk, Przybylski, Madejski, Szczot - Besta.
Motor: Mioduszewski - Falisiewicz, Maciejewski, Żmuda, Budzyński - Syroka, Krystosiak, Lenart, Król, Popławski - Białek.
Zabrzanie są wiceliderem I ligi, ale styl, w jakim zdobywali w tym sezonie punkty, pozostawia wiele do życzenia. - Wszyscy przed sezonem mówili nam, że nasza adaptacja po spadku będzie bardzo trudna. Jesteśmy w czołówce, ale nie gramy tak widowiskowo, jak powinniśmy. Ja jednak zdecydowanie wolę mecze, po których przybywa nam punktów, niż porażkę lub remis po cudownym spotkaniu - podkreśla prezes Górnika.
Największą bolączka zawodników Ryszarda Komornickiego jest skuteczność. Połowa I-ligowców może pochwalić się większą liczbą zdobytych goli. - Najważniejsze, aby drużyna stwarzała sobie podbramkowe sytuacje. Tak jak to miało miejsce w Pruszkowie. Tam nie wygraliśmy wyłącznie przez nieporadność przy wykończeniu akcji. W pucharze ponownie nie mieliśmy zbyt wielu okazji. Nie wyglądało to najlepiej - martwi się Jędrych.
Z powodu kartek przeciwko lublinianom nie będzie mógł wystąpić Przemysław Pitry. Możliwe, że Komornicki zdecyduje się więc na grę piątką w środku pola, a jedynym wysuniętym na szpicy piłkarzem będzie Alesz Besta.
Górnik Zabrze - Motor Lublin
sobota, 20:00
sędziuje Tomasz Musiał (Kraków)
Przypuszczalne składy
Górnik: Nowak - Kulig, Karwan, Pazdan, Magiera - Bonin, Strąk, Przybylski, Madejski, Szczot - Besta.
Motor: Mioduszewski - Falisiewicz, Maciejewski, Żmuda, Budzyński - Syroka, Krystosiak, Lenart, Król, Popławski - Białek.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów