Górnik ma plan związany z ewentualnym odejściem Nakoulmy

12.02.2013
Oficjalna oferta Rubina Kazań za srebrnego medalistę PNA do Zabrza jeszcze nie wpłynęła, ale na Roosevelta są przygotowani na każdą ewentualność. Gdyby "Prezes" odszedł...
... do czwartej drużyny tabeli ekstraklasy musiałby dołączyć jakiś ofensywny gracz. W Zabrzu na razie są spokojni. - W tej chwili transfer Nakoulmy to przede wszystkim fakt medialny. Abyśmy mogli mówić o konkretach, zainteresowany klub musiałby się zgłosić do nas z ofertą, a nic takiego nie miało miejsca - komentuje sprawę prezes Górnika, Artur Jankowski.

Gdyby jednak coś zaczęło się "dziać", na Roosevelta wiedzą, jak rozegrają sprawę. Zaproponują, by transfer Nakoulmy wszedł w życie dopiero po zakończeniu rozgrywek. Nie bez znaczenia jest też fakt, że "Prezesowi" nie uśmiecha się zbytnio grać we wschodniej Europie i nie wiadomo, czy zgodziłby się na odejście.

W Zabrzu nie ma już Arkadiusza Milika, więc Górnik musi myśleć o wzmocnieniu ofensywy. Pojawił się temat Ireneusza Jelenia, który nie popisał się jesienią w przedostatnim w tabeli Podbeskidziu Bielsko-Biała. Jeleń miałby z Zabrza blisko do rodzinnego Cieszyna, co nie jest bez znaczenia, bo piłkarz mógłby często odwiedzać chorego ojca. Były reprezentant Polski od lat jest kibicem "Trójkolorowych".

Menedżer Jelenia wyklucza jednak jego grę w Górniku.
źródło: Sport/SportSlaski.pl

Przeczytaj również