Górnik - Lechia 2-0. Dublerzy spisali się na medal

08.12.2012
Trener Adam Nawałka ma nosa! Pauzujących za kartki Kwieka i Milika zastąpili Łuczak i Zachara. Obaj zawodnicy strzelili po bramce, dzięki czemu zabrzanie udanie zakończyli bardzo dobry dla nich rok.
Wydarzenie
Górnik potrzebował niecałych 15 minut, by wyjść na prowadzenie. Świetne dośrodkowanie z rzutu rożnego Mariusza Magiery wykorzystał Mateusz Zachara, który głową zdobył swoją pierwszą bramkę w ekstraklasie.

Bohater
"Król asyst" powrócił w wielkim stylu. To był pierwszy mecz Magiery przy Roosevelta w tym sezonie. Obrońca - grający dzisiaj podobnie jak w Krakowie w pomocy - zanotował dwie asysty. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy, idealną centrę "Magica" wykorzystał Wojciech Łuczak, dla którego to był premierowy gol w barwach Górnika. A dla Magiery trzecia asysta w obecnych rozgrywkach.

Rozczarowanie

Abdou Razack Traore. Uznawany przez niektórych za najlepszego obcokrajowca w ekstraklasie zawodnik nic wielkiego przy Roosevelta nie pokazał. Często łapany był na spalonym, zmarnował dwie doskonałe okazje strzeleckie. O wiele lepiej wychodziło mu wykłócanie się z Magierą, który próbował zabrać piłkę, gdy reprezentant Burkina Faso leżał.

Co ciekawego:
- W wyjściowym składzie Górnika znalazło się miejsce dla Wojciecha Łuczaka i Mateusza Zachary. Dla obu tych zawodników to pierwszy występ w tym sezonie od pierwszej minuty. Jak się okazało, były to bardzo trafne decyzje.

- Mariusz Przybylski wystąpił dzisiaj po raz setny w ekstraklasie. Daleko mu jednak do Łukasza Surmy, który zagrał w najwyższej klasie rozgrywkowej po raz 402.

- Obserwatorem dzisiejszego spotkania był... Michał Listkiewicz, były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej.

- Spotkanie poprzedziła minuta ciszy za zmarłą córkę honorowego prezesa Górnika, Zygfryda Wawrzynka.

- Siarczystych mrozów nie wytrzymał... stadionowy zegar. Tablica świetlna w przerwie spotkania przestała działać.

- W drugiej połowie zabrzanom dopisało szczęście. Rafał Janicki uderzył z dystansu, a piłka odbiła się od poprzeczki.

- W doliczonym czasie idealną okazję do strzelenia bramki zmarnował Nakoulma.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również