Górnik - Lech 0:2. Obraz nędzy i rozpaczy

02.03.2016
- Ojrzyński, pakuj walizki - śpiewali kibice przy Roosevelta. Górnik Zabrze ostatniego gola w ekstraklasie strzelił w grudniu.
Łukasz Sobala/Press Focus
Wydarzenie
Goście wyszli na prowadzenie po akcji Szymona Pawłowskiego, który zwiódł Kena Kallaste i dośrodkował w pole karne. Tam - przy źle ustawionych obrońcach - piłka trafiła do Dawida Kownackiego, który z kilku metrów pokonał Radosława Janukiewicza.

Bohater
Szymon Pawłowski sprawiał zabrzanom naprawdę dużo problemów. Był aktywy z przodu, zagrywał, strzelał. Miał asystę przy golu Dawida Kownackiego, a w drugiej połowie sam wpisał się na listę strzelców, uderzeniem z woleja.

Rozczarowanie
Górnik nie zdobył bramki w lidze od... ponad sześciu godzin! Ostatni raz na listę strzelców wpisał się... 18 grudnia Oleksandr Szeweluchin, w meczu z Zagłębiem Lubin.

Co ciekawego?
- W związku z kartkami Adama Dancha i Marcisa Ossa, na środku obrony zagrał Paweł Widanow.

- Znów zabrakło miejsca dla Radosława Sobolewskiego. To tak a propos głośnej sprawy konfliktu (?) "Sobola" z trenerem.

- Oleksandr Szeweluchin zagrał po raz 100. w barwach Górnika w ekstraklasie.

- Frekwencja o połowę niższa niż na Wielkich Derbach Śląska. Na mecz pofatygowało się niecałe 12,5 tysiąca widzów. Bardzo liczną grupę tworzyli kibice Lecha. Na sektorze gości siedział m.in. wiceprezes klubu, Piotr Rutkowski. Przyjezdni odpalili pirotechnikę. Sektor gości ochrzczony!

- Na początku drugiej połowy mogło być 2:0 dla Lecha, jednak Karol Linetty przegrał pojedynek z Janukiewiczem.

- Ojrzyński, pakuj walizki - śpiewali kibice po drugiej bramce dla Lecha. Przyśpiewek w kierunku trenera - a także Macieja Korzyma - było więcej.

- Strata Górnika do innych zespołów z dna tabeli nie wzrosła - ale to tylko i wyłącznie z powodu odwołanych spotkań Wisły Kraków i Śląska Wrocław...

Górnik Zabrze - Lech Poznań 0:2 (0:1)
0:1 - Kownacki, 29 min
0:2 - Pawłowski, 61 min

Górnik: Janukiewicz - Widanow, Szeweluchin, Kopacz - Golański (57. Sadzawicki), Matuszek, Kwiek, Kallaste - Gergel, Steblecki (46. Madej) - Kante (46. Korzym). Trener: Leszek Ojrzyński.

Lech: Burić - Kędziora, Arajuuri, Kamiński, Kádár - Trałka, Tetteh - Lovrencsics, Linetty (87. Gajos), Pawłowski (81. Jevtić) - Kownacki. (73. Jóźwiak). Trener: Jan Urban.

Żółte kartki: Golański, Kwiek - Kownacki, Jóźwiak, Kadar.
Sędziował Krzysztof Jakubik (Siedlce).

Widzów: 12 453.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również