Górnik - Korona. Przedostatni finał
09.05.2016
Co ciekawego?
- Bardzo duży ścisk panuje w dolnych rejonach tabeli. Górnik Zabrze ma punkt przewagi nad Podbeskidziem Bielsko-Biała, taką samą zdobycz jak Górnik Łęczna i "oczko" mniej od Termaliki Bruk-Bet Nieciecza. Jeśli przy Roosevelta wygra Korona Kielce, w Łęcznej Górnik, a ekipa z Niecieczy upora się na wyjeździe z Jagiellonią Białystok, to "Trójkolorowi" pożegnają się z Ekstraklasą. Korona ma już pewne utrzymanie.
- Górnik punktował w czterech ostatnich meczach z rzędu. Seria Korony jest znacznie dłuższa - ostatni raz podopieczni trenera Marcina Brosza przegrali w lutym, w spotkaniu z Górnikiem Łęczna. Od tego momentu kielczanie zdobywali przynajmniej punkt w 11 pojedynkach.
- W poprzednich czterech meczach trener Jan Żurek wystawił taki sam wyjściowy skład. Wiadomo już, że jutro będzie musiał swoją żelazną "11" zmienić - z powodu żółtych kartek nie będzie mógł grać Bartosz Kopacz. Kto go zastąpi? Zapewne Oleksandr Szeweluchin, który ostatnio grywał w rezerwach.
- Trener Korony nie będzie mógł skorzystać z Kamila Sylwestrzaka, który również musi pauzować za kartki. Z kolei Dmitrij Wierchowcow jest wyczerpany po ostatnim meczu z Wisłą Kraków.
- Spotkanie poprowadzi Paweł Raczkowski. Co ciekawe, sędzia z Warszawy sędziował poprzedni mecz Górnika - w Łęcznej. Przypomnijmy, że podyktował tam - słusznie - rzut karny przeciwko zabrzanom.
Na kogo zwrócić uwagę?
Szymon Matuszek (Górnik): Wielu dziwiło się, gdy po raz pierwszy trener Jan Żurek zdecydował się powierzyć mu rolę "wahadłowego". Z meczu na mecz zawodnik ten coraz lepiej spisuje się na prawym skrzydle. Ostatni występ - przyzwoity - w Łęcznej mógł mieć okraszony golem, gdyby tylko Armin Ćerimagić zauważył, że jego kolega z drużyny stoi całkowicie niepilnowany, kilka metrów od bramki...
Airam Cabrera (Korona): W tym roku gra bardzo dobrze i strzela bramkę za bramką. W całej lidze tylko Nemanja Nikolić ma więcej trafień od Hiszpana, który na listę strzelców wpisał się 16 razy. Niewykluczone jednak, że kielczanie będą musieli sobie radzić bez niego bowiem napastnik był ostatnio kontuzjowany. Z tego powodu nie mógł zagrać w spotkaniu z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Czy zagra jutro? - Bardzo nam na tym zależy. Decyzja zapadnie po treningu. Mam nadzieję, że pojedzie. A czy zagra? To może okazać się po wtorkowym rozruchu - mówi trener Brosz. Bez niego siła ofensywna Korony jest zdecydowanie słabsza.
Ostatni raz...
Ostatni pojedynek między tymi zespołami odbył się dokładnie miesiąc temu, w Kielcach. Na samym początku spotkania gola zdobył Vlastimir Jovanović, tuż przed przerwą odpowiedział Mariusz Przybylski, a pod koniec bramkę na wagę trzech punktów dla Korony zdobył Serhij Pyłypczuk.
Nieobecni
Kosznik, Sobolewski, Sadzawicki (kontuzje), Kopacz (kartki), Madej, Korzym, Golański (odsunięci od drużyny).
Przypuszczalny skład
Kasprzik - Danch, Oss, Szeweluchin - Matuszek, Kurzawa, Przybylski, Kallaste - Gergel, Ćerimagić - Kante.
- Bardzo duży ścisk panuje w dolnych rejonach tabeli. Górnik Zabrze ma punkt przewagi nad Podbeskidziem Bielsko-Biała, taką samą zdobycz jak Górnik Łęczna i "oczko" mniej od Termaliki Bruk-Bet Nieciecza. Jeśli przy Roosevelta wygra Korona Kielce, w Łęcznej Górnik, a ekipa z Niecieczy upora się na wyjeździe z Jagiellonią Białystok, to "Trójkolorowi" pożegnają się z Ekstraklasą. Korona ma już pewne utrzymanie.
- Górnik punktował w czterech ostatnich meczach z rzędu. Seria Korony jest znacznie dłuższa - ostatni raz podopieczni trenera Marcina Brosza przegrali w lutym, w spotkaniu z Górnikiem Łęczna. Od tego momentu kielczanie zdobywali przynajmniej punkt w 11 pojedynkach.
- W poprzednich czterech meczach trener Jan Żurek wystawił taki sam wyjściowy skład. Wiadomo już, że jutro będzie musiał swoją żelazną "11" zmienić - z powodu żółtych kartek nie będzie mógł grać Bartosz Kopacz. Kto go zastąpi? Zapewne Oleksandr Szeweluchin, który ostatnio grywał w rezerwach.
- Trener Korony nie będzie mógł skorzystać z Kamila Sylwestrzaka, który również musi pauzować za kartki. Z kolei Dmitrij Wierchowcow jest wyczerpany po ostatnim meczu z Wisłą Kraków.
- Spotkanie poprowadzi Paweł Raczkowski. Co ciekawe, sędzia z Warszawy sędziował poprzedni mecz Górnika - w Łęcznej. Przypomnijmy, że podyktował tam - słusznie - rzut karny przeciwko zabrzanom.
Na kogo zwrócić uwagę?
Szymon Matuszek (Górnik): Wielu dziwiło się, gdy po raz pierwszy trener Jan Żurek zdecydował się powierzyć mu rolę "wahadłowego". Z meczu na mecz zawodnik ten coraz lepiej spisuje się na prawym skrzydle. Ostatni występ - przyzwoity - w Łęcznej mógł mieć okraszony golem, gdyby tylko Armin Ćerimagić zauważył, że jego kolega z drużyny stoi całkowicie niepilnowany, kilka metrów od bramki...
Airam Cabrera (Korona): W tym roku gra bardzo dobrze i strzela bramkę za bramką. W całej lidze tylko Nemanja Nikolić ma więcej trafień od Hiszpana, który na listę strzelców wpisał się 16 razy. Niewykluczone jednak, że kielczanie będą musieli sobie radzić bez niego bowiem napastnik był ostatnio kontuzjowany. Z tego powodu nie mógł zagrać w spotkaniu z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Czy zagra jutro? - Bardzo nam na tym zależy. Decyzja zapadnie po treningu. Mam nadzieję, że pojedzie. A czy zagra? To może okazać się po wtorkowym rozruchu - mówi trener Brosz. Bez niego siła ofensywna Korony jest zdecydowanie słabsza.
Ostatni raz...
Ostatni pojedynek między tymi zespołami odbył się dokładnie miesiąc temu, w Kielcach. Na samym początku spotkania gola zdobył Vlastimir Jovanović, tuż przed przerwą odpowiedział Mariusz Przybylski, a pod koniec bramkę na wagę trzech punktów dla Korony zdobył Serhij Pyłypczuk.
Nieobecni
Kosznik, Sobolewski, Sadzawicki (kontuzje), Kopacz (kartki), Madej, Korzym, Golański (odsunięci od drużyny).
Przypuszczalny skład
Kasprzik - Danch, Oss, Szeweluchin - Matuszek, Kurzawa, Przybylski, Kallaste - Gergel, Ćerimagić - Kante.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów