Górnik - Kluczbork 4:2. Emocje jak w Lidze Mistrzów

14.09.2016
Górnik Zabrze zimą sprowadził nie tego Hiszpana, którego trzeba było. Igor Angulo strzelił gola w trzecim meczu z rzędu. Jako że strzelali także inni, oglądaliśmy bardzo emocjonujące zawody.
Łukasz Laskowski/Press Focus
Wydarzenie
Tego jeszcze w tym sezonie nie było - Górnik wygrał drugi mecz z rzędu, dzięki czemu awansował na 10. miejsce w tabeli. Trzeba przyznać, że dzisiejszy pojedynek oglądało się bardzo dobrze - dużo akcji, sporo bramek. Kto wybrał mecz przy Roosevelta zamiast Ligi Mistrzów - nie żałował!

Bohater
Igor Angulo zdobył gola w trzecim meczu z rzędu - po bardzo dobrym dośrodkowaniu z lewego skrzydła Adama Wolniewicza pokonał bramkarza gości uderzeniem głową. Jeszcze przed przerwą był bliski zdobycia kolejnej bramki, jednak po jego uderzeniu z dużej odległości piłka odbiła się od słupka. Gospodarze nie wyszli jednak na tym źle - otrzymali rzut rożny, po którym Bartosz Kopacz - również głową - podwyższył na 2:0. Hiszpan wyrasta na największą gwiazdę Górnika.

Rozczarowanie
Który to już raz?! Górnik NIE POTRAFI grać w pierwszych minutach. Mimo dwóch bramek przewagi, tuż po rozpoczęciu drugiej połowy było już 2:2, po... niemal identycznych akcjach. Rafał Niziołek dwa razy dośrodkowywał z rzutu wolnego, z lewej strony boiska, w światło bramki - za pierwszym razem piłkę zdołał dotknąć Łukasz Ganowicz, za drugim nikt w nią już nie trafił. Efekt był jednak taki sam - gol dla MKS-u. Co więcej, mało brakowało, a byłoby 3:2 dla MKS-u! Najpierw strzał zdołał obronić Kasprzik, a następnie piłkę niemal z linii wybił Adam Danch.

Co ciekawego?
- Górnik otrząsnął się po bardzo złym początku drugiej połowy - sędzia odgwizdał faul Radosława Kursy na Dawidzie Plizdze w polu karnym i podyktował "11", którą wykorzystał sam poszkodowany, ponownie wyprowadzając zabrzan na prowadzenie.

- Szymon Skrzypczak wchodzący z ławki rezerwowych jest zdecydowanie lepszy od Szymona Skrzypczaka grającego od pierwszej minuty. Dzisiaj po raz kolejny udowodnił tezę, strzelając gola na 4:2.

- W pierwszej połowie goście kilka razy próbowali uderzać z dystansu. Już pierwsza próba - Roberta Tunkiewicza - była dobra, jednak efektowną paradą popisał się Grzegorz Kasprzik. Chwilę później, po złym zagraniu Dariusza Pawłowskiego, z wolnej przestrzeni skorzystał Niziołek. Tym razem bramkarz Górnika obronił "na raty".

- David Ledecky zadebiutował przed zabrzańską publicznością. Gola nie strzelił, mimo że miał wyśmienitą okazję - sytuację sam na sam. Później mógł sprawić, że to kolega z drużyny wyszedłby oko w oko z bramkarzem gości - nie zdołał jednak dobrze zagrać przy kontrze... 4 na 2.

- Gola na swoim koncie powinien mieć też Marcin Urynowicz, który w drugiej połowie dwa razy uderzał z niewielkiej odległości - raz trafił w bramkarza, raz piłkę zdołał zablokować obrońca.

- Zgodnie z przewidywaniami, w wyjściowym składzie Górnika znalazł się debiutujący Dariusz Pawłowski. Waleczny, ambitny. Debiut 17-latek może zaliczyć na plus.

- Piłkarze MKS-u na stadion dotarli... pieszo. Wszystko przez zepsuty autokar, który zatrzymał się na Placu Słowiańskim.

- Do Zabrza dotarła 40-osobowa grupa kibiców MKS-u.

- W poniedziałek w Zabrzu odbyła się zbiórka krwi dla Krystiana Rudnickiego, bramkarza MKS-u. Kibice Górnika oddali 10,5 litra krwi, która jest niezbędna do tego, by zawodnik mógł jeszcze powalczyć o powrót do sportu. Więcej o akcji pisaliśmy tutaj.

Górnik Zabrze - MKS Kluczbork 4:2 (2:0)
1:0 - Angulo, 10'
2:0 - Kopacz, 44'
2:1 - Ganowicz, 48'
2:2 - Niziołek, 50'
3:2 - Plizga, 56' (rzut karny)
4:2 - Skrzypczak, 82'

Górnik: Kasprzik - Wolniewicz, Kopacz, Danch, Kurzawa - Pawłowski (54. Urynowicz), Matuszek, Przybylski, Plizga (82. Wolsztyński) - Ledecky (61. Skrzypczak), Angulo. Trener: Marcin Brosz.

MKS: Pogorzelski - Orłowicz, Ganowicz, Kursa, Nitkiewicz - Tunkiewicz (69. Deja) - Olszewski (82. Sanocki), Swędrowski, Niziołek, Kubiak - Kowalczyk (60. Szewczyk). Trener: Mirosław Dymek.

Żółte kartki: Matuszek - Tunkiewicz.
Sędziował Łukasz Szczech (Warszawa).

Widzów: 8697.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również