Górnik - Karpaty 1:0. Sparing z awanturą w tle

11.07.2016
Górnik Zabrze ograł siódmą drużynę ukraińskiej ekstraklasy. Gra gospodarzy mogła się podobać zwłaszcza przed przerwą. W drugiej połowie kilka dobrych interwencji zanotował Grzegorz Kasprzik.
Łukasz Laskowski/Press Focus
Spotkanie z Karpatami Lwów odbyło się na Arenie Zabrze. Poprzez klubowe media zapraszano kibiców, by obejrzeć, jak spisują się podopieczni trenera Marcina Brosza. Chętnych było... za dużo. Gdy na trybunach pojawiło się niespełna tysiąc osób, bramy zostały zamknięte, co wywołało niezadowolenie wśród tych, którzy czekali na wejście. Zrobiło się nerwowo, interweniować musiała policja. A wystarczyło wcześniej poinformować, że ilość miejsc ograniczona...

W pierwszej połowie przewagę miał Górnik, który stworzył sobie kilka dogodnych sytuacji strzeleckich. Ładną indywidualną akcją popisał się Konrad Nowak, który najpierw ograł dwóch zawodników Karpat, wbiegł w pole karne i uderzył na bramkę. Piłka trafiła jednak w boczną siatkę. Chwilę później bardzo ładny strzał z woleja z kilkunastu metrów oddał Adam Wolniewicz. Bramkarz był bez szans.

Blisko wpisania się na listę strzelców był też Bartosz Kopacz, który po dośrodkowaniu z rzutu rożnego z niewielkiej odległości uderzył głową. Tym razem Roman Pidkiwka spisał się bez zarzutu.

Na drugą połowę wyszło 11 nowych piłkarzy, w tym m.in. dwóch testowanych zawodników (klub nie chciał podać ich danych), Dawid Plizga i Grzegorz Kasprzik, który uratował swój zespół, gdy z bliska uderzał Gustavo Blanco Leschuk. "Kapel" nie dość, że obronił uderzenie, to jeszcze poradził sobie z dobitką. Ukraińcy po przerwie mieli lepsze sytuacje, lecz za każdym razem dobrze spisywał się bramkarz "Trójkolorowych". Niewykorzystane sytuacje mogły się zemścić w samej końcówce - po jednej z kontr Szymon Skrzypczak trafił jednak w słupek.

W meczu nie wzięli udziału Aleksander Kwiek i Erik Grendel, którzy mieli niegroźne urazy, Rafał Kosznik oraz zawodnicy, którym nie uśmiecha się wracać do Zabrza - Marcis Oss i Jose Kante.

Po spotkaniu piłkarze będą mieć kolację, po której udadzą się na zgrupowanie w Opalenicy, gdzie zabrzanie rozegrają kolejne dwa sparingi.

Górnik Zabrze - Karpaty Lwów 1:0 (1:0)
1:0 - Wolniewicz, 20'

Górnik: (I połowa) Kuchta - Matuszek, Kopacz, Szeweluchin, Wolniewicz - Danch, Przybylski - Gergel, Nowak, Ćerimagić - Urynowicz; (II połowa) Kasprzik - Teichman, Gajda, zawodnik testowany (83. Wajsak), Ambrosiewicz - Plizga, zawodnik testowany, Pawłowski (88. Kiklaisz), Ł. Wolsztyński - Żurkowski, Skrzypczak.

Karpaty: (skład wyjściowy) Pidkiwka - Hysio, Kloc, Kosłewych, Kraweć - Ksionz, Blanco-Leschuk, Łobaj, Nesterow, Nowotriasow - Chudobjak.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również