Górnik horrendalnie przepłacał, zaś Ruch był najbardziej oszczędny
22.07.2010
Wiedzę na ten temat Dziennik "Sport" zaczerpnął z raportu firmy Deloitte. Wynika z niego, że wydatki na pensje w części polskich klubów piłkarskich przekroczyły całkowite ich przychody. W jakiejkolwiek innej firmie byłby to absurd, rychło prowadzący do bankructwa.
Przypadek Górnika jest skrajny. Gorzej pod tym względem prezentowała się tylko Korona Kielce, ale ona chociaż zdołała się utrzymać w ekstraklasie. Na wynagrodzenia więcej wydawano niż na klubie zarabiano także w Warszawie (Legia i Polonia). Stosunek płac do przychodów poniżej 60 procent udało się uzyskać jedynie wspomnianemu Ruchowi, jak również Polonii Bytom, Cracovii, Jagiellonii Białystok i Podbeskidziu Bielsko-Biała.
- Generalna uwaga jest taka, że płaci się duże pieniądze mizernym piłkarzom - ocenia Jacek Bochenek, dyrektor firmy Delloitte.
Przypadek Górnika jest skrajny. Gorzej pod tym względem prezentowała się tylko Korona Kielce, ale ona chociaż zdołała się utrzymać w ekstraklasie. Na wynagrodzenia więcej wydawano niż na klubie zarabiano także w Warszawie (Legia i Polonia). Stosunek płac do przychodów poniżej 60 procent udało się uzyskać jedynie wspomnianemu Ruchowi, jak również Polonii Bytom, Cracovii, Jagiellonii Białystok i Podbeskidziu Bielsko-Biała.
- Generalna uwaga jest taka, że płaci się duże pieniądze mizernym piłkarzom - ocenia Jacek Bochenek, dyrektor firmy Delloitte.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów