Górnik gra z zespołem opartym na... piłkarzach śląskich klubów

27.02.2012
Rzadko się zdarza, by rywal naszej drużyny mógł wystawić niemal całą jedenastkę złożoną z zawodników, których śląscy kibice oglądali kiedyś w swoich drużynach. GKS Bełchatów, dzisiejszy rywal zabrzan, może.
W bramce takiego zespołu mógłby zagrać Dominik Kisiel, który ostatnie półtora sezonu grał w GKS-ie Tychy. Dalej w polu graliby, być może na nieswoich pozycjach, Grzegorz Fonfara (wychowanek GKS-u Katowice), Maciej Szmatiuk (Sośnica Gliwice, Górnik Zabrze, Piast Gliwice, Koszarawa Żywiec, Podbeskidzie Bielsko-Biała), Grzegorz Baran (Ruch Chorzów), Tomasz Wróbel (Rozwój Katowice), Leszek Nowosielski (Ruch Chorzów), Szymon Sawala (Polonia Bytom) i Kamil Kosowski (Górnik Zabrze).

Co więcej, bełchatowianom było mało i zimą sięgnęli po posiłki z... Ruchu Radzionków. Tym sposobem do GKS-u trafiło trzech utalentowanych piłkarzy - bliźniacy Michał i Mateusz Makowie oraz Paweł Giel. Jak na razie debiut w ekstraklasie ma za sobą tylko Mateusz Mak. - W Poznaniu zagrałem tylko trzy minuty, ale i tak się cieszę, że nie musiałem tak, jak moi koledzy Miłosz Przybecki (trafił do Polonii Warszawa, dziś Korona Kielce - red.) i Kamil Szymura (Górnik) czekać na debiut całej rundy. Cieszę się, ale mam nadzieję, że to dopiero początek moich występów w ekstraklasie - mówi były gracz "Cidrów".

Zresztą cała radzionkowska trójka wyjątkowo nastawia się na mecz z zabrzanami. - Tak, to będzie wyjątkowe spotkanie i bardzo mocno przed nim pracowaliśmy. Dla całej naszej trójki spotkania z tymi śląskimi drużynami to będzie coś fajnego, bo spędziliśmy tam sporo czasu - mówi Mateusz Mak. - Nie wiem, czy zagram, czy w ogóle wejdę, ale chciałbym, bo jestem ze Śląska, obserwuję Górnik i Ruch, więc chciałbym w tych spotkaniach grać. A "Maczki" to dopiero... Przecież Górnik chyba się nimi interesował! - mówi Giel. Pytamy u źródła... - Było coś na rzeczy, bo Radzionków ma porozumienie z Górnikiem, ale teraz nie przywiązuję do tego szczególnej wagi - wyjaśnia Mateusz.

W pierwszych wiosennych meczach oba zespoły zaskoczyły. Zabrzan za mecz z Legią pochwalił Giel. - Oglądałem, jak pokonali warszawian. Pokazali, że są naprawdę mocnym zespołem, choć przecież nie zrobili super transferów i wiele osób ich skreślało. Walczą, mają śląski charakter, więc spodziewamy się ciężkiego spotkania. Ja widzę jakieś szansę na swój debiut, ale konkurencje mam sporą. Fajnie, że aklimatyzacja przebiega tak dobrze. Jest dobra paczka, nie rzucamy sobie kłód pod nogi. I już po miesiącu widzę różnice w stosunku do I ligi. Trzeba szybciej operować piłką, szybciej myśleć, a co za tym idzie mieć pełen obraz gry już przed zagraniem. No i jest większa medialność... Nie ukrywam, że chciałbym się zadomowić w ekstraklasie bo bardzo mi się tu podoba - nie ukrywa Giel.

Młodszych kolegów ze Śląska chwali też Szmatiuk. - Wprowadzili się do zespołu dobrze i każdy z nich jest ciekawym zawodnikiem. Jednak wiadomo, że nie będzie tak, że od 1. meczu będą nad wszystkimi górowali, jak może chcieliby kibice. Poznają realia i z czasem drużyna i fani będą mieli z nich pożytek - przewiduje były stoper Górnika. Czy potwierdzą to akurat w meczu z Górnikiem...?

GKS Bełchatów - Górnik Zabrze
poniedziałek, 18:30
Sędzia Marcin Borski (Warszawa).

Przypuszczalny skład
Górnik: Skorupski - Bemben, Pazdan, Szeweluchin, Magiera - Marciniak, Mączyński - Olkowski, Kwiek, Nakoulma - Milik.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również