Górnik do Kluczborka pojedzie z nowym bramkarzem?
10.09.2009
Na Roosevelta mają problemy z bramkarzami. O ile Sebastian Nowak jest zwarty i gotowy do gry, o tyle Michal Vaclavik i Łukasz Skorupski mają kłopoty ze zdrowiem. Dlatego w środę w klubie pojawiła się na testach dwójka golkiperów. 19-letni Jakub Miszczuk oraz 25-letni Słowak Marek Gala. Najpierw wzięli udział w porannym treningu, a następnie zagrali po 45 minut w wygranym 2-0 sparingu z Przyszłością Ciochowice. - Zdecydowanie lepiej zaprezentował się Gala. Zrobił dobre wrażenie już podczas zajęć. W meczu miał dwie dobre interwencje. Widać u niego ogranie, a nam potrzebny jest golkiper, który w razie kontuzji Nowaka "wskoczy" między słupki - mówi szkoleniowiec Ryszard Komornicki. Słowak bronił barw m.in. Artmedii Petrzalka, a ostatnio cypryjskiego zespołu Nea Salamina Famagusta.
Działacze "Trójkolorowych" czynią usilne starania, aby zawodnik pojechał z drużyną już na sobotni pojedynek do Kluczborka. - Nie chcemy dopuścić do sytuacji, że na ławce będzie ponownie Vaclavik, który nie jest w pełni zdrowy. Sprawy kontraktowe z Galą są praktycznie dograne. Teraz trzeba jak najszybciej załatwić mu pozwolenie na grę - podkreśla trener Górnika.
Słowacki bramkarz ma podpisać umowę, która będzie obowiązywała do końca roku. - Na długoterminowy kontrakt teraz nie ma raczej, co liczyć. Być może później porozmawiamy o jego przedłużeniu - mówi "Koko".
Działacze "Trójkolorowych" czynią usilne starania, aby zawodnik pojechał z drużyną już na sobotni pojedynek do Kluczborka. - Nie chcemy dopuścić do sytuacji, że na ławce będzie ponownie Vaclavik, który nie jest w pełni zdrowy. Sprawy kontraktowe z Galą są praktycznie dograne. Teraz trzeba jak najszybciej załatwić mu pozwolenie na grę - podkreśla trener Górnika.
Słowacki bramkarz ma podpisać umowę, która będzie obowiązywała do końca roku. - Na długoterminowy kontrakt teraz nie ma raczej, co liczyć. Być może później porozmawiamy o jego przedłużeniu - mówi "Koko".
Polecane
I liga
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów