Górnik - Cracovia 2-0. Wygrali na oczach mistrza świata

21.07.2014
Górnik Zabrze wygrał pierwszy raz od 1987 roku w pierwszej kolejce ekstraklasy w meczu domowym. "Trójkolorowi" są jedynym zespołem z naszego województwa, który w premierowej serii gier zdobył punkty.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Wydarzenie
Druga połowa stała pod znakiem ataków Cracovii. Krakowianie w ostatnich minutach zaryzykowali i ruszyli większą liczbą zawodników. Nadziali się jednak na kontrę, którą bardzo dobrze rozegrał Łukasz Madej. Ograł obrońcę i zagrał do Mateusza Zachary. Ten ze spokojem ustawił sobie piłkę, nawinął defensora i podwyższył na 2-0.

Bohater
Pierwszego gola dla Górnika w tym sezonie zdobył obrońca, Błażej Augustyn, który po rzucie rożnym popisał się ładnym uderzeniem głową - piłka odbiła się od poprzeczki i wpadła do bramki Cracovii. Stały fragment gry wywalczył Roman Gergel, a w pole karne dośrodkował Seweryn Gancarczyk. Jeśli obrońca przyczynia się do zwycięstwa, a jego zespół zachował czyste konto, to śmiało można go wyróżnić. Widać, że gra w nowym ustawieniu pasuje Augustynowi.

Rozczarowanie
W pierwszej połowie Cracovia praktycznie nie istniała w ofensywie. W drugiej stworzyła sobie tyle sytuacji, że przynajmniej jednego gola zdobyć powinna. Całkowicie niewidoczny był Mateusz Cetnarski, wstrzelić się w bramkę nie potrafił Dariusz Zjawiński. Krakowianie nie zdobyli przynajmniej punktu na własne życzenie.

Co ciekawego:
- W pierwszym składzie Górnika zagrał Roman Gergel, dla którego był to debiut w oficjalnym meczu Górnika. Jeszcze w pierwszej połowie swój pierwszy występ w trójkolorowych barwach zaliczył Dominik Sadzawicki, który zastąpił kontuzjowanego Oleksandra Szeweluchina.

- Rezerwowym bramkarzem Górnika był Mateusz Kuchta. Grzegorz Kasprzik nie znalazł się w kadrze meczowej.


Norbert Barczyk/Pressfocus

- Na trybunie wschodniej wisiał transparent: "Witamy mistrza świata". Był on skierowany do Łukasza Podolskiego, który był na meczu, a przed pierwszym gwizdkiem sędziego otrzymał z rąk prezesa klubu koszulkę "Trójkolorowych". Spotkanie oglądał także były piłkarz Górnika, Waldemar Matysik.

- Przy Roosevelta obecny był także trener Piasta Gliwice, Angel Perez Garcia.

- Cracovia mogła szybko odpowiedzieć na gola Augustyna. W pole karne z piłką wbiegł Dariusz Zjawiński, uderzył jednak tak, że zabrzanie mieli... rzut z autu.

- "Pasy" nie stworzyły sobie zbyt wielu sytuacji przed przerwą. Wyróżnić może strzał z dystansu Marcina Budzińskiego i uderzenie głową Mateusza Cetnarskiego z kilku metrów. Krakowianie mogą pluć sobie w brody zwłaszcza po tej drugiej sytuacji.

- W drugiej połowie krakowianie przycisnęli gospodarzy. Budziński dośrodkowywał z prawej strony, piłki nie sięgnął Pavels Steinbors, ale też i Zjawiński. Chwilę później groźnie uderzał Damian Dąbrowski. W kilku innych sytuacjach Górnik miał szczęście, że gościom zabrakło dokładności.

- Gdyby w kilku sytuacjach lepiej spisał się Łukasz Madej, druga połowa byłaby o wiele spokojniejsza. Pomocnik w pierwszej połowie mógł zdobyć dwie bramki - najpierw jego uderzenie po ziemi nogą odbił Krzysztof Pilarz, później zamiast dogrywać strzelił z ostrego kąta.

- Na początku drugiej połowy Górnik miał świetną sytuację do podwyższenia prowadzenia. Mateusz Zachara głową zgrał do Rafała Kosznika, ten wbiegł w pole karne i zamiast uderzać, chciał położyć Pilarza. Bramkarz "Pasów" zdołał wybić piłkę, która spadła pod nogi Zachary. Napastnik nie zdołał oddać strzału, ale futbolówka znalazła się przed "16", gdzie stał Adam Danch. Kapitan zabrzan uderzył mocno, ale niecelnie...

- Pod koniec meczu w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Radosław Sobolewski. Pomocnik Górnika miał na plecach obrońcę i nie zdołał utrzymać się na nogach. Strzału na bramkę nie zdołał oddać.

- W 84. minucie po raz pierwszy został użyty mundialowy "sprej". Przy niemałej owacji trybun...

- Górnik to jedyny zespół z naszego województwa, który po pierwszej kolejce nie ma zerowego dorobku punktowego.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również