Górnik chce zdobyć teren mistrza Polski. Z kim w bramce?
07.05.2011
Największą niewiadomą przed dzisiejszym pojedynkiem jest obsada bramki. Podstawowy bramkarz Górnika, Adam Stachowiak, dostał wolne, ponieważ bierze ślub. - I nie można chłopaka ganić, że wybrał taki termin - mówi Przemysław Cecherz, były trener bramkarzy w zabrzańskim zespole. - Ślub ma się tylko raz w życiu. Chyba... - dodaje z uśmiechem. Zresztą Stachowiak dużo wcześniej informował o swoich planach związanych z dniem 7 maja.
Kto więc zastąpi go w pierwszym składzie? Sebastian Nowak albo Mateusz Sławik, którego bardzo dobrze zna Cecherz. - W okresie, gdy ja z nim pracowałem, prezentował się bardzo dobrze. Wtedy jego atutem była gra na linii. Był to zawodnik szybki, sprawny. Bardzo trudno było mu strzelić w sytuacji "sam na sam". Ratował drużynę w wielu bardzo groźnych sytuacjach. Miał dobre wyjście, nie reagował za szybko na ruchy napastników. Jego mankamentem była za to gra na przedpolu - opisuje.
Co przemawia za Nowakiem? - W ostatnim okresie więcej bronił. I to może mieć decydujące znaczenie - uważa Cecherz. - Aczkolwiek wiemy, że nie był ostatnio w najwyższej formie. Trzeba być wewnątrz zespołu, by podjąć taką ważną decyzję, który z nich ma wystąpić - dodaje.
Na wiosnę obaj golkiperzy występowali tylko w rozgrywkach Młodej Ekstraklasy. W najwyższej klasie rozgrywkowej Nowak po raz ostatni miał okazję zaprezentować się w listopadzie 2010 roku (przegrana 0-4 ze Śląskiem Wrocław). Sławik na swój występ czeka od września 2007 roku (w barwach Górnika przegrał 1-3 z Dyskobolią Grodzisk Wlkp.).
Na papierze faworytem wydaje się być Lech Poznań. Jednak piłkarze Górnika są podbudowani świetnym występem w Krakowie. Z kolei poznaniacy są po przegranym finale Pucharu Polski z Legią Warszawa. - Taka porażka zostawia ślad. Niby będą chcieli się odbić w lidze, ale nie jest to łatwe. Uważam, że zabrzanie mają szanse na dobry wynik, a jeśli zagrają jak z Wisłą, jestem o tym przekonany, że tak będzie - mówi Cecherz. - Ale moja ocena jest subiektywna. Gdzie bym nie był, zawsze będę sercem za Górnikiem. Ja zawsze uważam, że ten zespół wygra - uśmiecha się były trener zabrzan.
Brak Stachowiaka nie będzie jedyną zmianą w wyjściowej jedenastce, w porównaniu z meczem z Wisłą Kraków. Za żółte kartki pauzować musi Adam Marciniak. Do kadry powrócił kapitan Górnika, Adam Banaś.
Lech Poznań - Górnik Zabrze
sobota, 18:45
sędziuje Tomasz Musiał (Kraków)
Przypuszczalny skład
Górnik: S. Nowak - Bemben, Banaś, Jop, Magiera - Gaszparik, Kwiek, G. Nowak, Wodecki - Jeż - Sikorski.
Kto więc zastąpi go w pierwszym składzie? Sebastian Nowak albo Mateusz Sławik, którego bardzo dobrze zna Cecherz. - W okresie, gdy ja z nim pracowałem, prezentował się bardzo dobrze. Wtedy jego atutem była gra na linii. Był to zawodnik szybki, sprawny. Bardzo trudno było mu strzelić w sytuacji "sam na sam". Ratował drużynę w wielu bardzo groźnych sytuacjach. Miał dobre wyjście, nie reagował za szybko na ruchy napastników. Jego mankamentem była za to gra na przedpolu - opisuje.
Co przemawia za Nowakiem? - W ostatnim okresie więcej bronił. I to może mieć decydujące znaczenie - uważa Cecherz. - Aczkolwiek wiemy, że nie był ostatnio w najwyższej formie. Trzeba być wewnątrz zespołu, by podjąć taką ważną decyzję, który z nich ma wystąpić - dodaje.
Na wiosnę obaj golkiperzy występowali tylko w rozgrywkach Młodej Ekstraklasy. W najwyższej klasie rozgrywkowej Nowak po raz ostatni miał okazję zaprezentować się w listopadzie 2010 roku (przegrana 0-4 ze Śląskiem Wrocław). Sławik na swój występ czeka od września 2007 roku (w barwach Górnika przegrał 1-3 z Dyskobolią Grodzisk Wlkp.).
Na papierze faworytem wydaje się być Lech Poznań. Jednak piłkarze Górnika są podbudowani świetnym występem w Krakowie. Z kolei poznaniacy są po przegranym finale Pucharu Polski z Legią Warszawa. - Taka porażka zostawia ślad. Niby będą chcieli się odbić w lidze, ale nie jest to łatwe. Uważam, że zabrzanie mają szanse na dobry wynik, a jeśli zagrają jak z Wisłą, jestem o tym przekonany, że tak będzie - mówi Cecherz. - Ale moja ocena jest subiektywna. Gdzie bym nie był, zawsze będę sercem za Górnikiem. Ja zawsze uważam, że ten zespół wygra - uśmiecha się były trener zabrzan.
Brak Stachowiaka nie będzie jedyną zmianą w wyjściowej jedenastce, w porównaniu z meczem z Wisłą Kraków. Za żółte kartki pauzować musi Adam Marciniak. Do kadry powrócił kapitan Górnika, Adam Banaś.
Lech Poznań - Górnik Zabrze
sobota, 18:45
sędziuje Tomasz Musiał (Kraków)
Przypuszczalny skład
Górnik: S. Nowak - Bemben, Banaś, Jop, Magiera - Gaszparik, Kwiek, G. Nowak, Wodecki - Jeż - Sikorski.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów