Górnik chce zatrzymać trenera do grudnia. Ale karty w ręku ma Nawałka...

22.10.2013
Górnik Zabrze zamierza respektować zapisy umowy z trenerem Adamem Nawałką dotyczące możliwości pracy z kadrą, ale dopiero po rundzie jesiennej - pisze "Piłka Nożna".
Adam Nawałka jest głównym kandydatem do pracy z reprezentacją Polski. Doświadczony szkoleniowiec ma w umowie zapis, że w dowolnym momencie może opuścić klub na rzecz pracy z kadrą. Nieco inaczej sprawa wygląda w oczach prezesa Górnika, Artura Jankowskiego, który w "Piłce Nożnej" poinformował, że  klub - owszem - puści trenera do reprezentacji, ale dopiero po zakończeniu rundy jesiennej.

Co ciekawe - szef Górnika nie miał na myśli zakończenia pierwszej serii gier w T-Mobile Ekstraklasie, którą zabrzanie zakończą za trzy kolejki (na początku listopada), ale ostatni mecz w tym roku, a ten przypada na 18 grudnia - długo po dwóch planowanych na ten rok meczów towarzyskich reprezentacji Polski.

Jak w takiej sytuacji zachowa się prezes Zbigniew Boniek i jak na weto prezesa zareaguje Nawałka? Wydaje się, że nikt nie będzie rozrywał szat. Klub względem szkoleniowca ma bowiem pokaźne zaległości płacowe - o czym informował m.in. "Przegląd Sportowy" - i to przez wzgląd na nie trener może złożyć w PZPN wniosek o rozwiązanie kontraktu z winy klubu. Wszystkie karty ma dziś w ręku zatem nie Górnik, a właśnie Nawałka.
źródło: Piłka Nożna

Przeczytaj również