Górnik chce podbić Wybrzeże. "Spocząć na laurach to głupota"
25.09.2010
Mecze z Górnikiem są szczególnym wydarzeniem dla piłkarza Lechii Gdańsk, Marko Bajicia, który właśnie w barwach "Trójkolorowych" zaczynał swoją przygodę z polską ligą. - Przeżyłem w Zabrzu bardzo miłe chwile. Mam tam wielu przyjaciół. Szkoda tylko, że odchodziłem w takich, a nie innych okolicznościach - wspomina zawodnik, który zagrał w Górniku w 23 spotkaniach. Dzisiaj Serb będzie miał kolejną okazję do spotkania się ze znajomymi. - Czekam na ten mecz. Mam nadzieję, że skończy się podobnie jak we wtorek - liczy pomocnik.
W Zabrzu również czekają na pojedynek, ale o powtórzenie wtorkowego wyczynu na pewno nie będą się starać. - To będzie bardzo ważne spotkanie. Będziemy robić wszystko, żeby nasza gra wyglądała jeszcze lepiej, niż w meczu z Bełchatowem. Do każdego spotkania podchodzimy tak, że gramy o zwycięstwo. Teraz nie będzie inaczej - zapowiada kapitan Górnika, Adam Banaś. - Zdajemy sobie sprawę, że jest jeszcze sporo kolejek i wszystko się może zmienić. Spocząć na laurach to głupota. Były już kluby, które w sytuacji podobnej do tej, w której się teraz znajdujemy, odpuściły i znalazły się na końcu ligowej tabeli. My tego nie chcemy - zapewnia obrońca.
We wtorkowym pojedynku obu drużyn trener Adam Nawałka dał szanse tym, którzy ligowe mecze oglądają głównie z ławki rezerwowych bądź trybun. I raczej nikt nie przekonał szkoleniowca na tyle, żeby wskoczyć do składu na ligę, tak jak to miało miejsce z Adamem Stachowiakiem, który właśnie dzięki rywalizacji w pucharowym meczu z Wisłą Płock zapewnił sobie wyjściową jedenastkę na ekstraklasę. Do składu mogą wrócić Tomasz Zahorski, Adam Banaś i Daniel Sikorski, którzy w ostatnim czasie mieli problemy zdrowotne. Ten trzeci piłkarz, jeśli wystąpi, to kibicom zaprezentuje się w specjalnej masce. Podobnej do tej, z którą występował w poprzednim sezonie Andrzej Niedzielan.
Lechia Gdańsk - Górnik Zabrze
sobota, 14:45
sędziuje Paweł Raczkowski (Warszawa)
Przypuszczalne składy
Lechia: Kapsa - Santos, Bąk, Wołąkiewicz, Kozans - Lukjanovs, Nowak, Surma, Buzała, Traore - Buval.
Górnik: Stachowiak - Bemben, Jop, Banaś, Magiera - Bonin, Przybylski, Kwiek, Wodecki - Sikorski - Zahorski.
W Zabrzu również czekają na pojedynek, ale o powtórzenie wtorkowego wyczynu na pewno nie będą się starać. - To będzie bardzo ważne spotkanie. Będziemy robić wszystko, żeby nasza gra wyglądała jeszcze lepiej, niż w meczu z Bełchatowem. Do każdego spotkania podchodzimy tak, że gramy o zwycięstwo. Teraz nie będzie inaczej - zapowiada kapitan Górnika, Adam Banaś. - Zdajemy sobie sprawę, że jest jeszcze sporo kolejek i wszystko się może zmienić. Spocząć na laurach to głupota. Były już kluby, które w sytuacji podobnej do tej, w której się teraz znajdujemy, odpuściły i znalazły się na końcu ligowej tabeli. My tego nie chcemy - zapewnia obrońca.
We wtorkowym pojedynku obu drużyn trener Adam Nawałka dał szanse tym, którzy ligowe mecze oglądają głównie z ławki rezerwowych bądź trybun. I raczej nikt nie przekonał szkoleniowca na tyle, żeby wskoczyć do składu na ligę, tak jak to miało miejsce z Adamem Stachowiakiem, który właśnie dzięki rywalizacji w pucharowym meczu z Wisłą Płock zapewnił sobie wyjściową jedenastkę na ekstraklasę. Do składu mogą wrócić Tomasz Zahorski, Adam Banaś i Daniel Sikorski, którzy w ostatnim czasie mieli problemy zdrowotne. Ten trzeci piłkarz, jeśli wystąpi, to kibicom zaprezentuje się w specjalnej masce. Podobnej do tej, z którą występował w poprzednim sezonie Andrzej Niedzielan.
Lechia Gdańsk - Górnik Zabrze
sobota, 14:45
sędziuje Paweł Raczkowski (Warszawa)
Przypuszczalne składy
Lechia: Kapsa - Santos, Bąk, Wołąkiewicz, Kozans - Lukjanovs, Nowak, Surma, Buzała, Traore - Buval.
Górnik: Stachowiak - Bemben, Jop, Banaś, Magiera - Bonin, Przybylski, Kwiek, Wodecki - Sikorski - Zahorski.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów