Górnik brał za darmo i się opłaciło. Ale wpadkę zaliczył spektakularną!
16.12.2012
1. Seweryn Gancarczyk
Górnik pozyskał obrońcę za darmo. Miał zastąpić na lewej obronie Mariusza Magierę, o którym już przed startem rozgrywek było wiadomo, że opuści początek rozgrywek. Nikt jednak nie przypuszczał, że rekonwalescencja "Magica" potrwa tak długo. Równie mało było też osób, które przypuszczały, że były reprezentacyjny defensor będzie spisywał się aż tak dobrze. Często włączał się do akcji ofensywnych, dzięki czemu na swoim konto zapisał trzy asysty. Najlepszą rekomendacją Gancarczyka jest fakt, że trener Adam Nawałka nie posadził go na ławkę rezerwowych nawet wtedy, gdy "król asyst" powrócił. Po prostu przesunął Magierę do pomocy.
Bilans jesieni: 15 meczów - 0 bramek, 3 asysty.
2. Konrad Nowak
Mało kto spodziewał się, że ten 18-letni zawodnik będzie miał po jesieni aż 13 występów w ekstraklasie. Co prawda tylko dwukrotnie wybiegał w podstawowym składzie Górnika, ale i tak zdążył pokazać się z dobrej strony. Zanotował dwie asysty (a mógł mieć więcej, na przykład w Wielkich Derbach Śląska, kiedy to wypatrzył pod bramką Ruchu Chorzów Aleksandra Kwieka), pokazał kilka ciekawych zagrań. Wiosną powinien być jeszcze bardziej pożytecznym zawodnikiem.
Bilans jesieni: 13 meczów - 0 bramek, 2 asysty.
3. Bartosz Iwan
Wielu pukało się w głowę, słysząc o tym transferze. Były głosy, że do Górnika pomocnik trafił "po znajomości". Jesienią zagrał w 12 spotkaniach, w większości wypadków w podstawowym składzie. W trakcie rundy miał lepsze i gorsze występy. Może jest mało widoczny w statystykach - bramki nie strzelił i zanotował tylko jedną asystę - ale skoro ktoś jest podstawowym zawodnikiem rewelacji ekstraklasy, to jednak taki słaby być nie może...
Bilans jesieni: 12 meczów - 0 bramek, 1 asysta.
4. Przemysław Oziębała
Miał trafić do Górnika dopiero w styczniu, jednak latem rozwiązał kontrakt z Widzewem Łódź i dołączył do "Trójkolorowych" już przed sezonem. Jak na napastnika, bilans słaby - na dziewięć występów tylko jedna bramka (w spotkaniu z Legią Warszawa). Częściej jednak grywał na skrzydle niż na "szpicy". Trzeba też zaznaczyć, że tylko raz pojawił się na boisku nie w roli zmiennika. Wiosną, gdy już nie będzie Arkadiusza Milika i być może Prejuce'a Nakoulmy, może będzie miał więcej szans na występy.
Bilans jesieni: 9 meczów - 1 bramka, 0 asyst.
5. Mateusz Zachara
W poprzednim sezonie był wypożyczony do GKS-u Katowice i był wyróżniającym się zawodnikiem ekipy Rafała Góraka. Latem wrócił do Zabrza. Początkowo występował w zespole Młodej Ekstraklasy, z czasem zaczął pojawiać się w końcówkach spotkań pierwszej drużyny. Gdy zaliczył swój pierwszy mecz od pierwszej minuty w najwyższej klasie rozgrywkowej - strzelił bramkę i przyczynił się do zwycięstwa nad Lechią Gdańsk.
Bilans jesieni: 4 mecze - 1 bramka, 0 asyst.
6. Wojciech Łuczak
Jesienną sytuację Łuczaka można porównać do tej Zachary - cztery występy w ekstraklasie i tylko jeden od pierwszej minuty. Podobnie jak opisywany wyżej zawodnik wyszedł w podstawowym składzie przeciwko Lechii i wpisał się na listę strzelców. Pokazał, że grać potrafi. Ma jednak pecha - na jego pozycji gra Aleksander Kwiek...
Bilans jesieni: 4 mecze - 1 bramka, 0 asyst.
7. Antoni Łukasiewicz
Za wiele w lidze nie pograł. Zanotował tylko cztery spotkania, łącznie na boisku przebywał niespełna godzinę. Zabrzanie chwalą sobie jednak profesjonalne podejście zawodnika i jego pozytywny wpływ na atmosferę w szatni.
Bilans jesieni: 4 mecze - 0 bramek, 0 asyst.
8. Bartłomiej Grzelak
Tak, tak. Górnik zakontraktował latem byłego napastnika Cracovii. W drużynie Nawałki wytrzymał jednak... niecały tydzień. Po podpisaniu kontraktu doznał urazu i zabrzanie rozwiązali umowę z kontuzjogennym zawodnikiem. To kolejny piłkarz, który po złożeniu autografu, nie zagrał ani minuty w pierwszym zespole ekipy z Roosevelta. Takim wyczynem może się też "poszczycić" Idan Shriky.
Bilans jesieni: 0 meczów.
Górnik pozyskał obrońcę za darmo. Miał zastąpić na lewej obronie Mariusza Magierę, o którym już przed startem rozgrywek było wiadomo, że opuści początek rozgrywek. Nikt jednak nie przypuszczał, że rekonwalescencja "Magica" potrwa tak długo. Równie mało było też osób, które przypuszczały, że były reprezentacyjny defensor będzie spisywał się aż tak dobrze. Często włączał się do akcji ofensywnych, dzięki czemu na swoim konto zapisał trzy asysty. Najlepszą rekomendacją Gancarczyka jest fakt, że trener Adam Nawałka nie posadził go na ławkę rezerwowych nawet wtedy, gdy "król asyst" powrócił. Po prostu przesunął Magierę do pomocy.
Bilans jesieni: 15 meczów - 0 bramek, 3 asysty.
2. Konrad Nowak
Mało kto spodziewał się, że ten 18-letni zawodnik będzie miał po jesieni aż 13 występów w ekstraklasie. Co prawda tylko dwukrotnie wybiegał w podstawowym składzie Górnika, ale i tak zdążył pokazać się z dobrej strony. Zanotował dwie asysty (a mógł mieć więcej, na przykład w Wielkich Derbach Śląska, kiedy to wypatrzył pod bramką Ruchu Chorzów Aleksandra Kwieka), pokazał kilka ciekawych zagrań. Wiosną powinien być jeszcze bardziej pożytecznym zawodnikiem.
Bilans jesieni: 13 meczów - 0 bramek, 2 asysty.
3. Bartosz Iwan
Wielu pukało się w głowę, słysząc o tym transferze. Były głosy, że do Górnika pomocnik trafił "po znajomości". Jesienią zagrał w 12 spotkaniach, w większości wypadków w podstawowym składzie. W trakcie rundy miał lepsze i gorsze występy. Może jest mało widoczny w statystykach - bramki nie strzelił i zanotował tylko jedną asystę - ale skoro ktoś jest podstawowym zawodnikiem rewelacji ekstraklasy, to jednak taki słaby być nie może...
Bilans jesieni: 12 meczów - 0 bramek, 1 asysta.
4. Przemysław Oziębała
Miał trafić do Górnika dopiero w styczniu, jednak latem rozwiązał kontrakt z Widzewem Łódź i dołączył do "Trójkolorowych" już przed sezonem. Jak na napastnika, bilans słaby - na dziewięć występów tylko jedna bramka (w spotkaniu z Legią Warszawa). Częściej jednak grywał na skrzydle niż na "szpicy". Trzeba też zaznaczyć, że tylko raz pojawił się na boisku nie w roli zmiennika. Wiosną, gdy już nie będzie Arkadiusza Milika i być może Prejuce'a Nakoulmy, może będzie miał więcej szans na występy.
Bilans jesieni: 9 meczów - 1 bramka, 0 asyst.
5. Mateusz Zachara
W poprzednim sezonie był wypożyczony do GKS-u Katowice i był wyróżniającym się zawodnikiem ekipy Rafała Góraka. Latem wrócił do Zabrza. Początkowo występował w zespole Młodej Ekstraklasy, z czasem zaczął pojawiać się w końcówkach spotkań pierwszej drużyny. Gdy zaliczył swój pierwszy mecz od pierwszej minuty w najwyższej klasie rozgrywkowej - strzelił bramkę i przyczynił się do zwycięstwa nad Lechią Gdańsk.
Bilans jesieni: 4 mecze - 1 bramka, 0 asyst.
6. Wojciech Łuczak
Jesienną sytuację Łuczaka można porównać do tej Zachary - cztery występy w ekstraklasie i tylko jeden od pierwszej minuty. Podobnie jak opisywany wyżej zawodnik wyszedł w podstawowym składzie przeciwko Lechii i wpisał się na listę strzelców. Pokazał, że grać potrafi. Ma jednak pecha - na jego pozycji gra Aleksander Kwiek...
Bilans jesieni: 4 mecze - 1 bramka, 0 asyst.
7. Antoni Łukasiewicz
Za wiele w lidze nie pograł. Zanotował tylko cztery spotkania, łącznie na boisku przebywał niespełna godzinę. Zabrzanie chwalą sobie jednak profesjonalne podejście zawodnika i jego pozytywny wpływ na atmosferę w szatni.
Bilans jesieni: 4 mecze - 0 bramek, 0 asyst.
8. Bartłomiej Grzelak
Tak, tak. Górnik zakontraktował latem byłego napastnika Cracovii. W drużynie Nawałki wytrzymał jednak... niecały tydzień. Po podpisaniu kontraktu doznał urazu i zabrzanie rozwiązali umowę z kontuzjogennym zawodnikiem. To kolejny piłkarz, który po złożeniu autografu, nie zagrał ani minuty w pierwszym zespole ekipy z Roosevelta. Takim wyczynem może się też "poszczycić" Idan Shriky.
Bilans jesieni: 0 meczów.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów