Górnik bawi się w sapera

16.04.2009
- Górnik musi rozbroić cztery miny. Obawiam się, że jak z jedną się nie uda, to wylatuje. Może nie w powietrze, ale do I ligi - obrazowo twierdzi Andrzej Orzeszek, były piłkarz tego klubu.
W sobotę Polonia Bytom, potem Lechia, w końcu Odra, prowadzona przez byłego trenera Górnika, Ryszarda Wieczorka. Te trzy mecze grane w Zabrzu plus wizyta na boisku "Pasów" będą dla zabrzan decydujące.

- Górnik musi rozbroić cztery miny. Obawiam się, że jak z jedną się nie uda, to wylatuje. Może nie w powietrze, ale do I ligi - obrazowo twierdzi Andrzej Orzeszek, były piłkarz tego klubu. - Pierwszą ma już w sobotę, a będzie to bardzo trudny mecz. Kolejne? Jeszcze trudniejsze - dodaje.
źródło: SPORT/SportSlaski.pl

Przeczytaj również