Gorawski ma łatwiej niż "Ecik"

10.02.2009
Według naszych czytelników, zbliżająca się wiosna może należeć do Damiana Gorawskiego i Łukasza Janoszki. - Nie sądzę. A przynajmniej nie od razu - przekonuje Mariusz Śrutwa, były król strzelców ekstraklasy.
Damian Gorawski, Łukasz Janoszka i długo, długo nic. Zdaniem czytelników głosujących w naszej niedawnej sondzie, właśnie ta dwójka - zachowując kolejność - ma największe szanse, by stać się gwiazdami ligi. Obydwu graczy łączą występy w Ruchu Chorzów. Gorawski, wychowanek "Niebieskich", który rozegrał w barwach zespołu z Cichej niespełna 100 ligowych spotkań, trafił tej zimy do Górnika Zabrze. Janoszka natomiast ostatnie kilka miesięcy spędził na wypożyczeniu w GKS-ie Katowice, teraz powalczy o miejsce w składzie macierzystego klubu. Czy nadchodząca wiosna rzeczywiście będzie należała do nich?

- Nie sądzę, by stali się wiodącymi postaciami ligi. A przynajmniej nie od razu. Na to potrzeba czasu. W perspektywie łatwiej będzie o to Damianowi. Przemawia za nim doświadczenie, również te wyniesione z ligi rosyjskiej. Na dobry początek powinien zyskać miano silnego punktu Górnika - uważa Mariusz Śrutwa, który występował z "Gorą" w Ruchu. Były król strzelców ekstraklasy przekonuje z kolei, że popularny "Ecik" najpierw musi dostosować się do wymogów elity. - Jej zaplecze to zupełnie inny poziom. Nie chodzi tu tylko o aspekt czysto sportowy, ale i ten mentalny - w opinii Śrutwy, gorsze położenie Janoszki wynika również z tego, że ma w zespole słabszych partnerów niż Gorawski na Roosevelta.

Więcej dobrego wróży zawodnikowi "Niebieskich" jego były trener z reprezentacji Polski U-20. - Łukasz to już nie jest ten sam piłkarz, co podczas Mistrzostw Świata U-20 w Kanadzie z 2007 roku. Teraz ma już prawie 22 lata i najwyższy czas, by zaczął odgrywać w naszej piłce znaczącą rolę - mówi Michał Globisz. - Martwię się trochę, żeby nie trafił znów do Młodej Ekstraklasy, która zastopowałaby jego rozwój. To jednak wariant pesymistyczny. Spodziewam się raczej tego lepszego. W jego realizacji pomoże Janoszce niezwykła wszechstronność. Tak na dobrą sprawę może przecież grać co najmniej na trzech pozycjach - przypomina szkoleniowiec. Kto jak kto, ale Globisz potrafi poznać się na prawdziwym talencie...
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również