Gołębiewski: Przyjechałem do Zabrza grać w piłkę
10.08.2011
W minioną środę piłkarz doznał urazu podczas sesji treningowej swojej drużyny. Kiedy znów będzie gotów do gry? Jeszcze dokładnie nie wiadomo. - Wysłano mnie na rezonans i okazało się, że mam pękniętą łękotkę i nadwyrężone więzadła kolanowe. Na razie testuje to kolano i zobaczymy. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, to może już na Legię będę gotowy do gry - opisuje Gołębiewski.
- Uznaliśmy w Zabrzu, że skoro jestem tylko wypożyczony z Polonii, to dobrze byłoby, żeby w moim macierzystym klubie wiedzieli, co się ze mną dzieje. Po sezonie wracam przecież na Konwiktorską - mówi nowy zawodnik trójkolorowych.
Zabrze, pod względem możliwości spędzenia wolnego czasu, ciężko porównać. Jak radzi sobie z tym faktem były napastnik warszawskiej Polonii? - Siedzę w domu i dużo odpoczywam, to jest normalne i nie narzekam z tego powodu. W Warszawie jest rzeczywiście więcej atrakcji, ale przyjechałem tu grać w piłkę. Może później, po zakończeniu kariery, zacznę zwracać uwagę na miasto i inne tego typu rzeczy
- Uznaliśmy w Zabrzu, że skoro jestem tylko wypożyczony z Polonii, to dobrze byłoby, żeby w moim macierzystym klubie wiedzieli, co się ze mną dzieje. Po sezonie wracam przecież na Konwiktorską - mówi nowy zawodnik trójkolorowych.
Zabrze, pod względem możliwości spędzenia wolnego czasu, ciężko porównać. Jak radzi sobie z tym faktem były napastnik warszawskiej Polonii? - Siedzę w domu i dużo odpoczywam, to jest normalne i nie narzekam z tego powodu. W Warszawie jest rzeczywiście więcej atrakcji, ale przyjechałem tu grać w piłkę. Może później, po zakończeniu kariery, zacznę zwracać uwagę na miasto i inne tego typu rzeczy
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów