Gola zadedykował bliskim

28.02.2009
- Wiedziałem, że to moja pozycja. Uderzyłem. Piłka w siatce. Wielka radość! Gola dedykuję moim wspaniałym rodzicom, bratu i dziewczynie - cieszył się Adam Banaś, bohater Wielkich Derbów Śląska.
Konferencja prasowa

[b]Henryk Kasperczak[/b] (trener Górnika): Derby jak to derby, są zawsze grane twardo. Nie było to fantastyczne widowisko. Gdyby Ruch strzelił bramkę, to byłoby nam ciężko wywieźć trzy punkty. Z całego przebiegu gry, my mieliśmy trochę więcej szczęścia. Moi zawodnicy pokazali charakter. Walczyli z ogromną zaciętością. Zwycięstwo zawsze mobilizuje przed kolejnymi meczami.

[b]Bogusław Pietrzak[/b] (trener Ruchu): Na boisku iskrzyło w każdej sekundzie meczu. Mówiono przed meczem, że jeśli padnie bramka, to będzie ona po stałym fragmencie gry. Na boisku dominowała walka. Chciałbym podziękować swoim piłkarzom za serce włożone w grę.

Pod szatniami

[b]Adam Banaś[/b] (obrońca Górnika): W sparingach zdobyłem podobnego gola. To był przedsmak. Z Damianem Gorawskim zastanawialiśmy się kto ma uderzać. "Gora" powiedział, że czuje się na siłach, ale ja wiedziałem, że to moja pozycja. Zagraliśmy naszą kombinację. Uderzyłem. Piłka w siatce. Wielka radość! Gola dedykuję moim wspaniałym rodzicom, bratu i dziewczynie. Atmosfera była wspaniała. Przy takiej publiczności można byłoby rozegrać jeszcze jeden mecz.

[b]Wojciech Grzyb[/b] (obrońca Ruchu): Mecz był na remis. Zdecydowała jedna sytuacja. To my wypracowaliśmy Górnikowi wszystkie okazje, bo popełnialiśmy błędy. W porównaniu z ubiegłym rokiem aura, jak również oprawa przygotowana przez kibiców były znacznie lepsze. Zabrakło tylko wyniku.
[b]
Damian Gorawski[/b] (pomocnik Górnika): Przed meczem mówiliśmy, że musimy dobrze wystartować i to się nam udało. Nie zagraliśmy jakiegoś wielkiego spotkania, ale wygraliśmy i to jest najważniejsze. Bardzo duże brawa należą się postawie defensywy. Były pojedyncze błędy, ale wyeliminujemy je w następnych spotkaniach i nasza gra będzie wyglądała jeszcze lepiej.

[b]Krzysztof Nykiel [/b](obrońca Ruchu): Przez pierwszy kwadrans naciskał Górnik, potem my doszliśmy do głosu. Zaraz po przerwie dostaliśmy zimny prysznic. Szkoda, bo nie zasłużyliśmy na porażkę w tym meczu.

[b]Sebastian Nowak[/b] (bramkarz Górnika): Zagraliśmy bardzo konsekwentnie i przede wszystkim na zero z tyłu. Tak jak przypuszczałem, o zwycięstwie zadecydowała jedna bramka. Te trzy punkty są dla nas bardzo ważne, ale już teraz myślimy o kolejnym komplecie. Jako kapitan w  szatni powiedziałem kolegom, że Ruch jest jak najbardziej do ogrania.

[b]Krzysztof Pilarz [/b](bramkarz Ruchu): Bramka? Było sporo osób w murze. Starałem się zareagować, ale piłka po drodze kogoś dotknęła, zmieniła kierunek, co sprawiło, że wpadła do bramki.
autor: Krzysztof Dębowski, Kamil Kwaśniewski, Tomasz Mucha, Sebastian Skierski

Przeczytaj również